Szef Netflixa Reed Hastings (60) nie wierzy, że ludzie stracą zainteresowanie streamingiem po pandemii. „Historia wzrostu pozostaje nienaruszona, przynajmniej przez kilka następnych lat”, powiedział w wywiadzie po przedstawieniu raportu kwartalnego. Nie boi się konkurentów, takich jak hollywoodzki gigant Walt Disney i innych silnych finansowo rywali, takich jak Warnermedia z popularnym płatnym kanałem HBO („Gra o tron”) czy Amazon, którzy chcą się wzmocnić poprzez fuzje i przejęcia. „Nie widzimy żadnych poważnych problemów ze strony nowych konkurentów w streamingu”.
Netflix zdołał również zdobyć punkty kilkoma produkcjami w minionym kwartale. Na przykład, drugi sezon francuskiego serialu o oszustach „Lupin” był hitem, który tylko w pierwszym tygodniu obejrzało 54 miliony kont użytkowników. Takie sukcesy bledną w porównaniu z boomem streamingowym, który wywołała pandemia w 2020 roku. W tym samym okresie ubiegłego roku, kiedy wiele osób utkwiło w domu z powodu pandemii, na Netflixie panował prawdziwy pośpiech. W pierwszej połowie 2020 roku firma odnotowała szybki wzrost o ponad 25 mln nowych użytkowników.
Zysk netto znacznie wzrasta
Pandemia doprowadziła do niezwykłego zniekształcenia liczb, napisał Netflix w liście do akcjonariuszy. Z drugiej strony, z finansowego punktu widzenia, kwartał był znacznie lepszy niż rok temu. Dochód netto wzrósł o prawie 90 procent do 1,4 miliarda dolarów, a przychody o 19 procent do 7,3 miliarda dolarów. Właściwie było jasne, że tym razem nie można się było spodziewać wielkich hitów z powodu problemów produkcyjnych spowodowanych pandemią. Ale jeśli chodzi o perspektywy, analitycy oczekiwali więcej. To spowodowało gwałtowny spadek kursu akcji po sesji giełdowej, ale cena szybko odrobiła straty.
Netflix potwierdził jednak plan zgłoszony niedawno przez agencję informacyjną Bloomberg, zgodnie z którym gry będą udostępniane za pośrednictwem platformy streamingowej Netflix bez dodatkowych opłat. Trend polegający na uruchamianiu gier wideo na serwerach w sieci i umożliwianiu użytkownikom grania w nie na wszystkich możliwych urządzeniach poprzez streaming przez Internet nabiera tempa dzięki ofertom m.in. Microsoftu, Google’a i Nvidii. Hastings od lat podkreśla, że Netflix konkuruje nie tylko z innymi dostawcami streamingu, ale także z mediami społecznościowymi, YouTube i szeregiem innych form cyfrowej rozrywki.
Andrzej Mroziński