Pod koniec kwietnia 2020 r. John Legeres był ostatnim dniem roboczym jako szef spółki zależnej Telekom T-Mobile US. Nie przeszkodziło to Legere, geniuszowi sprzedaży i auto-marketingu, zabrać w 2020 roku ponad trzykrotnie więcej pieniędzy niż obecny szef T-Mobile w USA, Mike Sievert, zarobił przez cały rok. Według oświadczenia amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy zarobki Legere przekroczyły 137 milionów dolarów, podczas gdy Sievert zarobił około 55 milionów dolarów w 2020 roku. Zarówno Legere, jak i Siewert zostawiają szefa Telekom Tima Höttgesa z Bonn daleko w tyle. Höttges otrzymał łącznie 7,2 mln euro na 2020 r. I obecnie negocjuje znaczną dopłatę.
Dodatkowa gratka dla Legere, który od lat najlepiej zarabia w Telekom, wynika przede wszystkim z udanej fuzji T-Mobile US z rywalem ze Stanów Zjednoczonych firmą Sprint, według raportu Wall Street Journal. Udział T-Mobile wzrósł ogromnie pod względem wartości w ciągu ostatnich kilku lat, a sprzedaż i zyski również gwałtownie wzrosły przed fuzją. Dla Deutsche Telekom rynek amerykański jest obecnie ważniejszy niż rynek krajowy w Niemczech i jest zdecydowanie najważniejszym źródłem zysków.
To także zasługa Legere, który został hojnie wynagradzany za swoją pracę od pierwszego dnia na tym stanowisku. Premie i opcje na akcje należne teraz dają Legere trzycyfrową sumę milionów – ale decydującą dźwignią była fuzja ze Sprintem, która po kilku latach negocjacji i trudnym sporze z organami regulacyjnymi została przypieczętowana dopiero w kwietniu 2020 r. Dzięki temu misja Legere została wypełniona, kilka tygodni później pożegnał się i został zastąpiony przez Sieverta.
Cena akcji T-Mobile wzrosła o około 72 procent w 2020 roku. Był to również wzrost wynagrodzeń dla firmy Sievert, której dochód składał się głównie z opcji na akcje. T-Mobile US jest obecnie drugim co do wielkości operatorem bezprzewodowym w USA.
oprac. Andrzej Mroziński