Globalne podatki minimalne są elementem planu Bidena, który zakłada zainwestowanie dwóch bilionów dolarów w infrastrukturę USA – na przykład w budowę dróg i promowanie elektromobilności . Aby sfinansować amerykańskie podatki od osób prawnych, które jego poprzednik Donald Trump obniżył z 35 do 21 proc., mają zostać ponownie podniesione do 28 proc. Zdaniem ekspertów Stany Zjednoczone miałyby wówczas ponownie wyższą stawkę podatkową niż wiele innych dużych gospodarek. Sam Biden powiedział, że nie spodziewa się, że wyższe podatki od przedsiębiorstw zaszkodzą gospodarce Stanów Zjednoczonych.
Biden stawia na kompromisy, jeśli chodzi o podatek cyfrowy
Trump był również przeciwny podatkowi cyfrowemu, żądanemu zwłaszcza w Europie, dla firm internetowych, takich jak Amazon, Google czy Apple. Nowa administracja prezydenta USA Bidena również jest na to otwarta i stawia na kompromisowe rozwiązanie w ramach negocjacji Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Według europejskich krytyków amerykańskie korporacje płacą zbyt niskie podatki na obsługiwanych rynkach.
Przedstawiciel Departamentu Skarbu powiedział, że globalny podatek minimalny musiałby objąć duże kraje, aby projekt był skuteczny. Nie chciał jednak zobowiązać się do minimalnej liczby krajów, które byłyby potrzebne.
Yellen powiedziała również, że chciałaby także podsycić dyskusje na temat zmian klimatycznych, dostępu do szczepionek i środków rządowych stymulujących ożywienie gospodarcze na dorocznych posiedzeniach MFW i Banku Światowego.„Będzie nam dużo lepiej, jeśli będziemy współpracować i wspierać się nawzajem” – powiedziała. Takie podejście jest wyraźnym odejściem od polityki „America First” administracji Trumpa.
Oprac. Andrzej Mroziński