Aż 6 na 10 młodych ludzi, którzy wejdą na rynek pracy do 2030 roku będzie wykonywać zawód, który jeszcze nie istnieje. Wiele z nich to takie, których nie przewidzi obecnie żaden specjalista HR. Wiążą się bowiem z technologiami, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego, albo wie o nich jedynie wąska grupa wtajemniczonych.
– Prawdopodobnie – gdybym dziś poznała listę stanowisk, na które Adecco będzie rekrutowało za 10 lat – to część zawodów by mnie zaskoczyła. Rozwój technologiczny, który przyczynia się do tych zmian jest bardzo dynamiczny, ale na szczęście dość płynny. Zanim usłyszymy o zupełnie nowym zawodzie, zazwyczaj już trochę wiemy o potrzebie, na którą ma odpowiedzieć. Jako firma usług HR musimy być dużo wcześniej niż pracodawcy przygotowani na nowe wyzwania i wymagania. HR jako Human and Robots należy jeszcze traktować w kategorii żartu, jednak przygotowywanie pracowników do współpracy z robotami lub wzmacniania ich pracy przez narzędzia augmented workforce to kwestia najbliższych kilku lat – mówi Anna Wicha – Dyrektor Generalna Adecco Poland.
Przygotowanie rynku pracy przyszłości to wyzwanie, na które trzeba odpowiadać w kilku aspektach – przede wszystkim w obszarze prawodawstwa i edukacji.
– Na obu polach konieczne są spore zmiany, które pozwolą naszej gospodarce pełniej korzystać z możliwości, które stoją przed Polską. Mam na myśli przede wszystkim uelastycznienie prawa pracy i gruntowną reformę edukacji, która pozwoli kształcić ludzi otwartych na ciągłą zmianę, a nie wciśniętych w ramy archaicznych programów nauczania pamięciowego – dodaje Anna Wicha.
Według wyliczeń Forrestera – tylko w Stanach Zjednoczonych – z powodu robotów pracę straci 10 milionów ludzi i zlikwidowanych zostanie 25 milionów stanowisk. Mają zniknąć takie zawody jak agent ubezpieczeniowy, kierowca czy pracownik pierwszej linii obsługi klienta. Znikną przede wszystkim niebezpieczne, żmudne i powtarzalne zadania. W dłuższej perspektywie czasowej, uwolniona w ten sposób siła robocza będzie zagospodarowana w bardziej efektywny sposób. Z hal produkcyjnych pracownicy trafią do działów rozwoju czy kontroli jakości.
Ale – ze względu na stosowanie automatów w przemyśle – przybędzie też 15 milionów nowych stanowisk. Rozwój technologiczny i automatyzacja nie mogą być postrzegane wyłącznie jako zagrożenie dla pracowników. Będą także kreować nowe miejsca pracy.
Jakie wyzwania stoją przed firmami w obliczu nadchodzących zmian?
Na polskim rynku pracy od dłuższego czasu popyt na pracę przewyższa podaż. Bezrobocie jest na rekordowo niskim poziomie, co przekłada się na coraz większe trudności z rekrutacją odpowiednio wyszkolonych pracowników. Konieczność uciekania się do coraz bardziej wyrafinowanych sposobów pozyskiwania nowych pracowników, w połączeniu z presją płacową generują coraz większe koszty. Z punktu widzenia firm kluczowe jest zatem zbudowanie efektywnej polityki kadrowej.
– By wyjść naprzeciw temu wyzwaniu Adecco buduje szerokie portfolio usług. Dąży do tego by dla klientów stać się partnerem, który w pełni odpowiada na ich potrzeby – od rekrutacji, przez consulting w obszarze polityki kadrowej, po budowanie zespołów ONSITE i outsourcing procesów biznesowych. Dla części pracodawców to właśnie on jest kluczem do optymalizacji, skuteczności i efektywności wyników. Adecco rozwija takie usługi już od wielu lat oferując outsourcing procesów biznesowych – od produkcji, przez logistykę po sprzedaż. Możemy zaoferować naszym partnerom w pełni profesjonalne prowadzenie ich biznesu na każdym etapie, z wyjątkiem samego wykreowania idei. Outsourcing to szansa na elastyczność, której po zmianach w prawie nie daje już zatrudnianie pracowników tymczasowych – podkreśla Paweł Królikowski – Dyrektor Zarządzający Adecco Outsourcing.
Transformacja rynku pracy – 25 lat Adecco w Polsce
Adecco obchodzi w tym roku 25 lecie istnienia.
– Jesteśmy z Polkami i Polakami od transformacji ustrojowej. Każdy rok był czymś nowym. Zmieniały się warunki, potrzeby i technologie. Gospodarka przeżywała okresy prosperity i kryzysy – wspomina Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Polska.
Jeszcze w 1988 roku badania przeprowadzone przez OBOP wskazywały, że 70 proc. badanych uważało utratę pracy za „nieprawdopodobne”. W styczniu 1990 roku stopa bezrobocia wynosiła 0,3 proc. Pięć lat później wartość ta podskoczyła do 16,9 proc.
– Dla społeczeństwa był to prawdziwy szok, czemu trudno się zresztą dziwić. Kolejki do urzędów pracy i firm pośrednictwa takich jak Adecco stanowiły wówczas codzienny widok. Był to również czas raczkującego kapitalizmu, gdy pojęcie benefitów pracowniczych jeszcze nie istniało, a wielu pracodawców całkiem zgodnie z prawdą mówiło „mam na pańskie miejsce kilkunastu chętnych”.
W 2002 roku stopa bezrobocia rejestrowanego przekraczała 20 procent.
– Statystycznie co piąty Polak zdolny do pracy jej nie miał. Wówczas zadaniem Adecco było mądre zarządzanie setkami kandydatów i pracowników, kierowanie ich tam, gdzie mogą najlepiej rozwijać swoje talenty oraz skuteczne dopasowywanie ich umiejętności do wymagań pracodawców – mówi Anna Wicha.
Adecco, Polska i Unia
Sytuacja polskich bezrobotnych zmieniła się wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Wówczas bezrobocie zaczęło spadać, bo coraz więcej Polaków wyjeżdżało pracować do Wielkiej Brytanii.
– To właśnie wtedy budowany był obraz solidnego polskiego hydraulika czy godnej zaufania pielęgniarki. Na krajowym rynku powoli zaczynało brakować specjalistów. Pojawiły się pierwsze trudności związane z marginalizacją szkolnictwa zawodowego po reformie edukacji z 1999 roku. Ślusarze, hydraulicy czy spawacze nagle przestali być tak dostępni jak kiedyś. Wówczas Adecco z jednej strony wspomagało wielu bezrobotnych w znalezieniu swojej drogi zawodowej, a z drugiej wspomagało tych pracodawców, którzy zaczęli odczuwać pierwsze braki specjalistów.
Rynek pracownika
Wraz z kolejnymi latami bezrobocie w Polsce spadało, by w ostatnim pięcioleciu osiągnąć rekordowo niskie poziomy – w okolicach 5 procent. Równocześnie wychowane na urządzeniach mobilnych i Internecie pokolenie millenialsów weszło na rynek pracy.
– Przez te ćwierć wieku obecności Adecco w Polsce zmieniło się wszystko. Gdy zaczynaliśmy działać w Polsce, szczytem technologii użytkowej był magnetowid. Teraz znaczna większość pracowników ma w kieszeni komputery z dotykowymi ekranami. Coraz mniej ludzi chce poświęcać życie dla pracy. To praca ma służyć życiu – tłumaczy Anna Wicha.
– Jako firma z branży HR jesteśmy blisko ludzi i ich problemów. Dlatego w tych trudnych czasach chcemy sięgać po grupy do tej pory marginalizowane – matki, które całe życie opiekowały się dziećmi, chronicznie bezrobotnych oraz ludzi z różnych powodów wykluczonych. Często jesteśmy skuteczniejsi w ich aktywizowaniu niż urzędy pracy.
Nowa rzeczywistość rynkowa wymusiła także zmianę w relacji Adecco z pracodawcami.
– Przestaliśmy być dostawcą siły roboczej. Jesteśmy partnerem, konsultantem, który potrafi rozwiązać problemy z dziedziny HR skuteczniej niż pracodawca samodzielnie. Czasem jesteśmy jedynym głosem rozsądku, który powie, że konkretnego specjalisty za wskazane przez firmę pieniądze na rynku po prostu nie da się znaleźć – mówi Anna Wicha. – Dla wielu pracodawców wyrosłych w kulturze „ja mam dziesięciu na pana miejsce” jest to często szok.
– Najważniejszą wartością, prawdziwym fundamentem Adecco jest wiara w ludzi. Praca pozwala każdemu wykazać się. Nie ważne, czy mówimy o studentach, ludziach bez doświadczenia czy po długiej przerwie. Wierzmy, że w każdym jest wartość i siła, po którą z zyskiem może sięgnąć pracodawca – podsumowuje Anna Wicha.
Przez 25 lat Adecco Poland zrekrutowało ponad 350 tysięcy osób, przeanalizowało ponad 2 miliony CV, wsparło 1700 klientów.



