Od początku roku Polacy złożyli ponad 5 tys. wniosków o usunięcie ponad 16 tys. krzywdzących adresów URL i ochronę danych osobowych do Google – wynika z najnowszych danych Transparency Report firmy Google. Nagły wzrost liczby składanych wniosków od września br. – to efekt kampanii przeciwko deepfake i fałszywym reklamom m.in. inicjowanym przez R. Brzoskę.*
Rośnie wśród Polaków świadomość możliwości ochrony reputacji w sieci. Od początku roku Polacy złożyli wnioski o usunięcie 16.100 adresów URL do Google Legal, więcej niż w całym 2024 roku (12.800). Jednocześnie widoczny jest nagły (blisko 100 proc.) wzrost polskich wniosków do Google od września 2026 roku. Podczas gdy w lipcu br. Polacy wnioskowali o usunięcie 1.150 adresów to już we wrześniu było ich 2.050 – wynika z raportu Transparency Report.
– Wyraźnym sygnałem, że kampanie antydeepfake (m.in. inicjowane przez R.Brzoskę) przynoszą efekt – jest również procentowy wzrost liczby pozytywnie rozpatrzonych przez Google wniosków z Polski. Podczas gdy jeszcze w sierpniu ’26 mniej niż połowa (48%) wniosków była rozpatrywana pozytywnie, to już we wrześniu było to już 61% – podkreśla Robert Niczewski, partner Bellini Market Research, firmy analitycznej ochrony reputacji i danych osobowych.
Problem ochrony reputacji osobistej został nagłośniony w tym roku, po tym jak drastycznie wzrosła liczba przypadków bezprawnego wykorzystywania wizerunku i rozpowszechniania dezinformacji. Głośne sprawy dotyczące bezprawnego użycia wizerunku przedsiębiorców i osób publicznych, takich jak Rafał Brzoska, Robert Lewandowski, Monika Olejnik – pokazują, że zagrożenie dotyczy zarówno świata biznesu, celebrytów, jak i prywatnych osób.
Jeszcze kilka lat temu dominowało przekonanie, że jedyną drogą walki z nieprawdziwymi informacjami jest wieloletni proces sądowy. Tymczasem – zdaniem ekspertów – Polacy powinni mieć świadomość faktu, że za pomocą Google Legal Request mogą usuwać treści pojawiające się w największej wyszukiwarce na świecie (Google), pochodzące również z platform FB, X czy grup dyskusyjnych (Redditt).
Ale – jak podkreśla Robert Szustkowski, autor europejskiej inicjatywy rozszerzenia „Prawa do bycia zapomnianym” na wszystkie media jako administratorów danych – wraz z postępującym postępem technologicznym oraz popularnością platform AI, Europejskie prawo musi wprowadzać nowe przepisy GDPR, pozwalające na ochronę reputacji również na platformach AI.
Jego inicjatywa ma na celu wyposażenie obywateli UE w narzędzia umożliwiające szybką reakcję na nieprawdziwe publikacje bez konieczności wieloletnich sporów sądowych, które dziś często kończą się zbyt późno, by zapobiec szkodom wizerunkowym. – Proponowane zmiany mają zapobiegać szerzeniu dezinformacji, budować świadomość obywateli UE o narzędziach ochrony wizerunku, bez konieczności prowadzenia długoletnich procesów sądowych – podkreśla Robert Szustkowski, który prowadzi również dialog z Ministerstwem Sprawiedliwości RP, Ministerstwem Cyfryzacji RP i Prezesem UODO.
Okazuje się, że postulaty inicjatywy Szustkowskiego zostały włączone przez Komisję Europejską do dalszych analiz w kontekście stosowania RODO w krajach członkowskich. – ‘’Przyjmujemy do wiadomości szczegółowe propozycje (inicjatywy) i rozważymy je, w stosownym zakresie, w kontekście przyszłych dyskusji dotyczących stosowania RODO” – wskazała Dyrekcja ds. Praw Podstawowych i Praworządności, Jednostka ds. Ochrony Danych, w liście skierowanym do autora inicjatywy.
– Polacy w 2026 r. oczekują od państwa aktywnego porządkowania świata cyfrowego – podkreśla dr Karolina Brylska z Laboratorium Badań Medioznawczych UW, który przeprowadził ostatnio sondaż wśród Polaków wraz z Instytutem Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Eksperci zwracają uwagę na potrzebę regulacji zjawiska funkcjonowania algorytmów, które premiują treści skrajne (generujące zaangażowanie) oraz modeli biznesowych opartych na monetyzowaniu uwagi nastolatków.
Dezinformacja jest postrzegana jako zagrożenie systemowe. 75 proc. Polaków uznaje ją za poważny problem, 77 proc. Polaków zetknęło się z dezinformacją, a 79 proc. uważa, że jej skala w internecie wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat – wynika z raportu fundacji Digital Poland ‘’Dezinformacja oczami Polaków” (czerwiec 2026 r).
Potwierdzają to dane z raportu Google 2026. Okazuje się, że wnioski składane w 2026 roku przez Polaków dotyczą głównie nieprawdziwych informacji w mediach i social mediach (w sumie 50% wniosków). Najwięcej obaw o ochronę i usunięcie danych osobowych dotyczy mediów (8% wniosków) oraz platformach social media (5% wniosków). To pokazuje jak duże znaczenie mają platformy informacyjne dla ochrony naszej tożsamości i wizerunku osobistego.
Wzmocnieniem kontroli nad dezinformacją i szerzeniem nieprawdziwych treści miał być Akt o usługach cyfrowych (ang. Digital Services Act, w skrócie DSA) – unijne rozporządzenie regulujące nie tylko możliwość usunięcia, lecz odpowiedzialność platform internetowych za treści udostępniane przez użytkowników. Dotyczy to takich platform jak: dostawcy usług hostingowych, internetowe platformy handlowe i sieci mediów społecznościowych. Szczególne wymagania wprowadza wobec tzw. bardzo dużych platform internetowych i wyszukiwarek z ponad 45 milionami użytkowników w UE, jak np. Facebook, Google, Amazon czy TikTok.
– W Polsce coraz częściej obserwujemy kampanie deepfake, które wykorzystują wizerunki znanych osób i zaufanych marek, by uwiarygadniać fałszywe reklamy i wyłudzać pieniądze. Dzięki AI tworzenie takich materiałów jest coraz łatwiejsze, a ich realizm utrudnia rozpoznanie oszustwa. Problemem są nie tylko straty finansowe ofiar, ale także naruszenie reputacji osób i firm, których wizerunek staje się narzędziem do zarabiania na zaufaniu odbiorców – podkreśla Wojciech Głażewski, dyrektor firmy Check Point Software Technologies w Polsce.
Skala problemu jest duża. Jak wynika z danych DSA Transparency Database, od czasu uruchomienia systemu (IX 2023), platformy zgłosiły już 36 mld tzw. „statements of reasons”, czyli zapisów decyzji moderacyjnych – obejmujących m.in. dezaktywację dostępu do treści czy jej usunięcie – w tym także w kontekście treści nielegalnych i szkodliwych (choć ta liczba łączy różne typy działań moderacyjnych, nie tylko usuwania treści uznanych za nielegalne).
Pierwsza ustawa wdrażająca DSA w Polsce została przyjęta 6 października br., ale jeszcze nie weszła w życie (ma to nastąpić w listopadzie 2026). – DSA może ułatwiać nakazywanie usuwania określonych treści, ale nie daje rządowi nieograniczonego prawa do cenzurowania internetu. Kluczowe jest to, kto wydaje nakaz, na jakiej podstawie prawnej i czy można go zaskarżyć – podkreśla Robert Niczewski.
Komisja Europejska koncentruje się na przeciwdziałaniu dezinformacji. W tym kontekście odwołuje się do Europejskiej Tarczy Demokracji, przedstawionej 12 listopada 2025 r., która ma na celu długofalowe wzmocnienie ochrony i promowanie demokracji w UE. – „UE wdrożyła już solidne ramy prawne i polityczne, oparte na Europejskim Planie Działania na rzecz Demokracji z 2020 r. oraz pakiecie ‘Obrona demokracji’ z 2023 r. W oparciu o te ramy Europejska Tarcza Demokracji koncentruje się na trzech priorytetowych obszarach: wzmacnianiu świadomości sytuacyjnej i zdolności reagowania w celu ochrony integralności przestrzeni informacyjnej; wzmacnianiu instytucji demokratycznych, wolnych i uczciwych wyborów oraz wolnych i niezależnych mediów; a także zwiększaniu odporności społeczeństwa i zaangażowania obywateli. W tym kontekście Europejska Tarcza Demokracji obejmuje zestaw nowych środków służących promowaniu odpowiedzialnego dziennikarstwa i zwalczaniu dezinformacji” – informują przedstawiciele KE w liście do Roberta Szustkowskiego.
Polacy korzystają z tzw. Prawa do bycia zapomnianym – unijnego przepisu RODO (GDPR), umożliwiającego osobom prywatnym i podmiotom gospodarczym żądać usunięcia danych osobowych lub z wyników wyszukiwarek internetowych. Prawo do bycia zapomnianym jest ważnym, lecz wciąż niedostatecznie wykorzystywanym narzędziem zarządzania cyfrowym śladem, co potwierdza spadek liczby wniosków w ciągu ostatnich lat. Większość wniosków dotyczy usuwania nieprawdziwych treści z mediów społecznościowych lub mediów, które mogą wpływać na reputację osobistą lub korporacyjną.



