130 krajów zgodziło się na kompleksową reformę podatkową. Obejmuje to globalny minimalny podatek w wysokości 15 procent, oświadczono wczoraj we wspólnym komunikacie. Negocjowali to od lat pod parasolem organizacji krajów uprzemysłowionych OECD. Niektóre wciąż nierozstrzygnięte szczegóły powinny zostać wyjaśnione do października.
Podczas wizyty w Waszyngtonie federalny minister finansów Olaf Scholz mówił o kolosalnym postępie. “Sprawa jest teraz na świeczniku.” To największy przełom na arenie międzynarodowej w ciągu ostatnich 20 lat. Dla Niemiec umowa będzie ostatecznie oznaczać większe wpływy z podatków.
Siedem wiodących krajów uprzemysłowione (G7) niedawno już uzgodniło podstawowe ramy – o podatku od minimalnej dla aktywnych globalnie firm 15 procent i nowego podziału wpływów podatkowych z 100 największych i najbardziej rentownych firm na rzecz krajów, w których te firmy prowadzą dużo biznesu. W szczególności powinny na tym skorzystać duże rynki wschodzące.
Wraz z planowaną reformą stulecia przez OECD przepisy podatkowe mają zostać dostosowane do ery cyfrowej. Od dziesięcioleci globalne korporacje sprytnie przenoszą zyski do krajów, które przyciągają je coraz niższymi stawkami podatkowymi – i w końcu płacą stosunkowo niewielkie podatki, zwykle znacznie niższe niż, powiedzmy, firmy średniej wielkości. Szczególnie często firmy technologiczne przenoszą zyski z patentów, oprogramowania lub licencji, które są oparte na własności intelektualnej.
Andrzej Mroziński