Podczas gdy szef Bundesbanku Joachim Nagel (57 l.) nalega na jak najszybsze obsadzenie wolnych stanowisk w zarządzie banku centralnego , „plan modernizacji” opracowany przez Boston Consulting Group (BCG) powoduje znaczne niepokoje wśród bankierów. Konsultanci sugerują likwidację setek stanowisk pracy w Bundesbanku i usprawnienie procesów pracy banku.
Sugestie konsultantów wywołały prawdziwe oburzenie wśród pracowników. „Nastroje wśród siły roboczej są najgorsze” – cytuje „Financial Times” osobę znającą tę sytuację. BCG „nie ma pojęcia”, jak działa bank centralny i jakie są jego obowiązki. „Porównałeś pracę nad polityką pieniężną do linii produkcyjnej samochodów, co jest kompletną bzdurą” – mówi jeden z bankierów.
Z raportu wynika, że Nagel, który w zeszłym roku został prezesem Bundesbanku , sprowadził konsultantów do firmy i zlecił im zwiększenie sprawności i wydajności organu. Jego celem jest przekształcenie banku w „zrównoważoną, zwinną i cyfrową organizację”, która musi być w stanie szybko reagować na zmieniające się wyzwania. Zdaniem konsultantów Bundesbankowcy za dużo pracują w sztywnych strukturach i oddzielnych silosach. Brakuje elastyczności. Dlatego eksperci BCG sugerują również utworzenie nowych zespołów międzywydziałowych z różnych obszarów.
Według trzech osób, na których opiera się raport, plan odzwierciedla obawy zarządu dotyczące strat spowodowanych wzrostem stóp procentowych. Według raportu mogą one w nadchodzących latach spowodować utratę rezerw i kapitału o wartości ponad 20 miliardów euro. Federalny Urząd Kontroli ostrzegł niedawno, że Bundesbank może potrzebować pakietu ratunkowego na pokrycie rosnących strat. Według FT niemiecki bank centralny zaprzecza, jakoby oczekiwane straty były głównym powodem mandatu doradców.
Ostatnia większa restrukturyzacja banku centralnego miała miejsce wkrótce po wprowadzeniu euro. W tamtym czasie zlecono to konsultantom McKinsey. Jednak ocena konsultantów BCG wydaje się podzielać także część innych pracowników Bundesbanku. Uznali, że proponowana restrukturyzacja jest spóźniona. Każda zmiana w tym banku jest na plus. Struktura banku uległa „skostnieniu”. W połączeniu z „przestarzałą ortodoksją ekonomiczną” działa to w „skrajnie biurokratyczny sposób”, jak skrytykowała jedna z osób w gazecie.
Konsultanci BCG prawdopodobnie znają jednak struktury i metody pracy banku centralnego lepiej, niż zarzucają im wewnętrzni krytycy. Przecież BCG wie, że w jej szeregach jest były prezes Bundesbanku Axel Weber (66 l.). Kierował bankiem centralnym od 2004 do 2011 roku, a na początku tego roku dołączył do BCG jako starszy doradca. Z raportu wynika jednak, że nie powinien on być zaangażowany w obecny projekt Bundesbanku.



