Jak bardzo powinni być otwarci i szczerzy pracownicy biura wobec kolegów i przełożonych? Czy w pracy powinieneś się przyznać, że Twoje życie prywatne nie układa się dobrze? Nowe badanie zaleca ostrożność.
Emma E. Levine i Kristina A. Wald z Booth School of Business na University of Chicago przeprowadziły sześć eksperymentów w ramach badania. Po pierwsze, odkryli, że badani, którzy udawali, że są w pełni zadowoleni i szczęśliwi w pracy, częściej niż inni dostawali pracę i mieli większe zaufanie do swoich kolegów.
W innym eksperymencie część uczestników badania wcieliła się w rolę kierownika, który miał zlecić fikcyjnemu pracownikowi odpowiedzialne zadanie do wykonania. W tym celu otrzymali wcześniej odpowiedzi na pytania zawarte w kwestionariuszu. Niektóre odpowiedzi wskazywały, że pracownik ten miał poczucie smutku i rozpaczy. Inna grupa managerów dała odpowiedzi, które wskazywały, że pracownik ten ukrywał swoje prawdziwe uczucia i udawał rzekome szczęście.
Druga grupa była bardziej skłonna do powierzenia pracownikowi wymagającego zadania. Kolejne eksperymenty potwierdziły to odkrycie. Fałszywe szczęście jest zatem klasyfikowane jako kompetencja, ponieważ sygnalizuje odporność i zaangażowanie w realizację celów zawodowych.
Fałszywe szczęście
Jednak w ostatnim eksperymencie badacze zapytali badanych, jak zareagowaliby na kolegę, który otwiera się w pracy lub przy drinku wieczorem i opowiada im o swojej desperacji. Okazało się, że udawanie szczęścia w kontekście prywatnym nie może stworzyć zaufania ani nawet kompetencji.
„W środowisku zawodowym, w którym jednostki chcą wykazać się postępami we wspólnych zadaniach, dobrze byłoby udawać szczęście” – piszą naukowcy. „Jednak w kontekście osobistym, w którym jednostki dążą do stworzenia intymności i więzi, jest mało prawdopodobne, aby udawały szczęście budując zaufanie”.



