Światowa Organizacja Handlu (WTO) znacząco skorygowała w dół swoją prognozę wzrostu handlu światowego. Oczekuje się, że wolumen handlu wzrośnie zaledwie o 0,8 procent w 2023 r., stwierdziła WTO w czwartek w Genewie. W kwietniu zakładał jeszcze wzrost na poziomie 1,7 proc. Powodem korekty jest utrzymująca się wysoka inflacja oraz wojna na Ukrainie.
„Oczekiwane spowolnienie w 2023 r. jest powodem do niepokoju, ponieważ negatywnie wpływa na warunki życia ludzi na całym świecie” – stwierdziła dyrektor generalna WTO Ngozi Okonjo-Iweala (69). Według organizacji zmniejszona dynamika handlu zagranicznego jest szeroka i dotyczy wielu krajów oraz szerokiego asortymentu towarów. WTO wymienia w szczególności żelazo, stal, tekstylia oraz sprzęt biurowy i telekomunikacyjny.
„Dokładne przyczyny spowolnienia wzrostu są niejasne” – wyjaśniła organizacja. Oprócz wysokich stóp procentowych, aprecjacji dolara amerykańskiego i napięć geopolitycznych, WTO jako możliwy czynnik wymieniła także kryzys na rynku nieruchomości w Chinach.
Perspektywy na nadchodzący rok pozostają jednak praktycznie niezmienione. W kwietniu WTO zakładała wzrost gospodarczy w 2024 r. na poziomie 3,3 proc., obecnie wynosi ona 3,2 proc. Jednocześnie przestrzegała jednak przed podziałem handlu światowego na dwa bloki geopolityczne. „Istnieją oznaki takiej fragmentacji naszych danych” – powiedział główny ekonomista WTO Ralph Ossa. „Na szczęście nie ma jeszcze szerszej deglobalizacji”.



