Temat przetargu na tzw. drabiny strażackie – profesjonalne wozy do gaszenia pożarów i akcji ratunkowych, zakupionych od firmy Rosenbauer był głośny już na etapie pierwszego przetargu… Pod koniec 2020 roku, Puls Biznesu opisywał temat przetargu, zmieniających się parametrów sprzętu, niedostatecznego wyposażenia tych wozów: https://www.pb.pl/pozar-w-strazy-pozarnej-1103887 .
Zwracano uwagę, że Skarb Państwa może stracić 10 mln zł w wyniku niejasnych procedur i działań Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnej w Toruniu, która w marcu 2020 roku zamówiła 20 wozów pożarniczych z drabinami. Był to największy, pojedynczy przetarg ogłoszony w Polsce w 2020 roku o wartości blisko 50 mln zł. Konkurenci pisali skargi, ostrzegając, że przetarg może skończyć się skandalem i unieważnieniem. Już wtedy wskazywali na brak spełnienia norm technicznych przez wozy austriackiej firmy Rosenbauer. Sprawa umarła. Dopiero wypadek i złamanie drabiny podczas ćwiczeń w Inowrocławiu zmusił Komendę do reakcji i wycofania wszystkich 16 wozów tego producenta, znajdujących się na wyposażeniu Straży Pożarnej…
Czy musi zdarzyć się tragedia, żeby wprowadzić procedury bezpieczeństwa?
Zamówienie przetargowe z marca 2020 r opiewało na 48,6 mln zł za 20 wozów strażackich z drabinami. Organizatorem zamówienia była Toruńska Komenda Straży Pożarnej a wozy miały trafić w sumie do kilku miast jako stałe wyposażenie przeciwpożarowe. Tymczasem firma, która przedstawiła najtańszą (nie spełniającą norm technicznych) ofertę – konsorcjum Rosenbauer – nie mogła dostarczyć wozów na czas i nie spełniała norm technicznych wymaganych przez Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej im. Józefa Tuliszewskiego…
Już w piśmie z dnia 16.11.2020 do Komendy Głównej PSP w Warszawie, Komendant wojewódzki PSP z Torunia wyraźnie wskazywał, że ‘’…wnioskuje o wydłużenie terminu realizacji umowy do końca I kwartału 2021. Jako przyczynę aktualnego statusu… podaje niezgodność certyfikowanego przedmiotu umowy z normami technicznymi Centrum Naukowo-Badawczym Ochrony Przeciwpożarowej im.Józefa Tuliszewskiego oraz nadzwyczajne okoliczności związane z pandemią COVIF-19 i jej wpływem na procesy produkcyjne oraz logistyczne…’’.
Były to potwierdzenia pisma, które wpłynęło do Toruńskiej komendy PSP od samego dostawcy (12.11.2020 r), gdzie austriacka firma Rosenbauer przyznała się, że ‘’CNBOP wydało dwa sprawozdania z badań (dla obu typów aut w przetargu) i ku ich ogromnemu zdziwieniu weryfikowane pojazdy zdaniem CNBOP są niezgodne z łącznie trzema punktami określonych norm technicznych’’…
Dlaczego Toruńska Komenda od początku faworyzowała austriackiego producenta i starała się pozyskać czas dla konsorcjum i uzyskanie niezbędnych pozwoleń na dopuszczenie do użytku na polskich drogach? W 2021 roku wydano warunkowe świadectwa dla pojedynczych wozów, ale austriacki producent we wrześniu 2022 sam wycofał świadectwa bezpieczeństwa technicznego …. Dlaczego ?
Na uchybienia w przetargu i brak zachowania standardów bezpieczeństwa zwracali uwagę w 2020 roku konkurenci, biorących udział w procesie ofertowym… żądali nawet odszkodowania
Jak pisał w 2020 roku Puls Biznesu, producent z Niemiec, który również uczestniczył w przetargu i składał ofertę – firma Magirus – występowała z roszczeniem w wysokości 1 mln zł zadośćuczynienia, jako konsekwencji nieprawidłowo przeprowadzonego przetargu. Jednocześnie kierował wniosek do Komendy w Toruniu o ponowne przeprowadzenie przetargu i określenie jasnych reguł procedury…
W piśmie skierowanym do Komendy PSP w Toruniu (03.12.2020), niemiecka firma Magirus podkreślała, że ‘’ …jeśli firma nie jest w stanie spełnić podstawowych wymagań przetargowych na czas tj. 30.10.2020 (brak spełnienia trzech podstawowych punktów w celu uzyskania świadectwa CNBOP), to zgodnie z umową powinna zostać wykluczona…’’. Przedstawiciele Magirus twierdzą, że gdyby wiedzieli o późniejszym terminie dostawy wozów strażackich (styczeń 2021), miałoby to znaczący wpływ na cenę oferty i ostateczny wynik przetargu. Nikt nie chciał słuchać.
Upłynęły zaledwie 2 lata i nowe wozy firmy Rosenbauer trafiły na szkolenie strażackie w Inowrocławiu, gdzie podczas ćwiczeń testowych, 30 stycznia br., na placu przy KP PSP w Inowrocławiu, doszło do złamania drabiny na oczach wielu strażaków. Na szczęście w koszu na wysokości nie było ludzi, lecz worki imitujące ludzi.
Pytaniem pozostaje, dlaczego nikt w żadnej z komend Straży Pożarnej nie przeprowadził kontroli wszystkich wozów marki Rosenbauer po głośnym, śmiertelnym wypadku w Katarze (w porcie Hamad), gdzie wóz Rosenbauer i jego drabina uległa złamaniu, w wyniku czego zginęło 3 strażaków (obywateli Pakistanu) https://dohanews.co/three-firemen-die-after-crane-collapses-during-training-in-qatar/
Po wypadku przed tygodniem w Inowrocławiu, Komendant Główny zareagował błyskawicznie i polecił wycofać z użytkowania wszystkie 16 drabin (wozów) tego typu, które są na wyposażeniu jednostek w całym kraju, głównie w komendach powiatowych. Dziwić może jednak tłumaczenie austriackiego producenta i jego zalecenia w sprawie 42-metrowej drabiny. Niemiecki oddział firmy Rosenbauer zalecił, by w przypadku korzystania z drabiny, rozkładać ją maksymalnie na wysokość 32 metrów???
To stosunkowo nowy sprzęt – przekazał dziennikarzom rzecznik komendanta głównego PSP. Drabiny mają maksymalnie dwa lata, zostały kupione ze środków unijnych. Sprzęt został zabezpieczony, badają go teraz specjaliści z Centrum Naukowo – Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej z Józefowa. Ci sami, którzy w 2020 roku odmówili wydania pozytywnej opinii (2 sprawozdania z badań) uznając, że są niezgodne z łącznie trzema punktami określonych norm technicznych…






1 Comment