Luksus i przepych nadal dominują na Watches & Wonders. Ale kiedyś było więcej blichtru. Dziś w Genewie rozpoczęły się największe na świecie targi zegarków luksusowych. Na razie dealerzy i dziennikarze mają dostęp do nowości produktowych 54 marek zegarków i biżuterii. Należą do nich duzi gracze Rolex, Patek Philippe i Cartier, a także mniejsi producenci luksusu, tacy jak Lange & Söhne, Ulysse Nardin i Parmigiani. Tegoroczne nowości, w tym Nomos z Niemiec, Eberhard & Co i Bremont, zapewniają większe urozmaicenie na luksusowym rynku.
Nigdy wcześniej na targach Watches & Wonders nie było tak wielu wystawców. Kolejnych 50 ekscytujących marek zegarków zaprezentuje swoje know-how w butikach i hotelach w centrum miasta – Genewa to tętniące życiem miasto dla maniaków zegarków do 15 kwietnia. Ale nastrój jest przytłumiony, a nawet pochmurny. „Rok 2024 będzie wyzwaniem” – mówi Jean-Frédéric Dufour i wierzy, że dobre czasy dla branży dobiegają końca. Jeśli nawet dyrektor generalny Rolex tak uważa, to faktycznie sytuacja staje się poważna.
Presja na koncesjonariuszy staje się coraz większa: „Na rynek wprowadzana jest zaskakująca ilość towarów” – mówi sprzedawca z Monachium. Jednocześnie marki zmniejszają marże dealerów „i nie ma już żadnych rabatów, dlatego prawie nie ma miejsca na rabaty dla klientów”. Co więcej, wielu sprzedawców detalicznych byłoby przestraszonych, ponieważ główni generujący przychody zwolniliby swoich koncesjonariuszy. Patek Philippe radykalnie przerzedza swoją sieć dealerów, aby w przyszłości bardziej skoncentrować się na własnych butikach. Mówi się o trzyetapowym planie, którego realizacja ma nastąpić na początku 2025 roku.
Vacheron Constantin jest o krok do przodu. Genewski producent, będący częścią Grupy Richemont, został niedawno przyjęty do klubu miliarderów: według aktualnego raportu Swiss Watch Industry Report przygotowanego przez Morgan Stanley Luxeconsult marka osiąga roczne obroty na poziomie 1,11 miliarda franków (ok. 1,13 marca euro). ) 8. miejsce Obecnie planuje w perspektywie średnioterminowej zakończyć działalność wszystkich koncesjonariuszy na całym świecie, aby realizować tę samą koncepcję monobrandową co Patek, a wcześniej Audemars Piguet i Lange & Söhne.
Sprzedawca z Monachium widzi to pragmatycznie: „Marki chcą samodzielnie zbierać marżę w swoich butikach. W pewnym momencie zorientują się, że same sklepy monobrandowe nie działają. Wtedy znów zapukają do drzwi detalistów”. O ile jeszcze wystarczy. Kilka sklepów wielomarkowych o długiej tradycji ogłosiło, że zostaną zamknięte z końcem roku. Niektórzy znawcy widzą powiązanie z zamachem stanu na firmę Rolex w sierpniu zeszłego roku. Lider branży przejął Bucherer, jednego z największych sprzedawców zegarków na świecie, a także koncentruje się na ekspansji w Niemczech. Obejmuje to Stuttgart, a także siedem innych lokalizacji w Niemczech. Na kilka dni przed rozpoczęciem targów Bucherer szybko otworzył salon Pre-Owend z certyfikatem Rolex w samym sercu Genewy. Odpowiedź przyszła dzisiaj z największego na świecie portalu używanych zegarków: Chrono24 oferuje teraz usługę uwierzytelniania luksusowych zegarków, która weryfikuje autentyczność dla dealerów i kupujących.
Guido Terreni realizuje inną koncepcję. Dyrektor generalny Parmigiani Fleurier wyjaśnia, że jego innowacje „nie są buntem, ale łagodną rewolucją” i przedstawia całkowicie zmienioną linię Toric. Celem modeli purystycznych jest przyciągnięcie uwagi osób świadomych stylu poza konwencjami, co odpowiada nowemu duchowi czasu. Terreni często wykazywała się wyczuciem wczesnych trendów i świadomie polegała na renomowanych sprzedawcach detalicznych, ponieważ znają oni swoich klientów od dawna i mogą zapewnić bardziej kompleksowe porady. „W 2023 r. zanotowaliśmy rekordowy rok i osiągnęliśmy historyczny zysk” – mówi Terreni, która w 2021 r. przeniosła się do niezależnego producenta luksusowych produktów. Od tego czasu sprzedaż wzrosła pięciokrotnie, a liczba jednostek potroiła się. „ Szwajcaria to nasz największy rynek. Dzięki dobrym partnerstwom, m.in. z Wempe, Niemcy stały się dla nas piątym najsilniejszym rynkiem na świecie.”
Jaeger-LeCoultre zachwyca także nową interpretacją sprawdzonych produktów. Jako jeden z producentów dysponujących największą liczbą własnych kalibrów i patentów, zmodyfikował mechanizmy zegarków, zoptymalizował ich działanie i prezentuje je w kolekcji Duometre. IWC wznawia także swoją klasyczną linię Portugieser, a Patek Philippe wprowadza nowe wersje z kwarcem, aby uczcić 25. rocznicę swojej prostokątnej linii damskiej Twenty-4. Cartier oferuje więcej modeli Santos unisex i wprowadza na rynek nową serię dla kobiet – Reflection de Cartier to zegarek kwarcowy i bransoletka jednocześnie. Poza tym wiele modeli retro oferowanych jest w mniejszych formatach, w tym kalendarze wieczne, solidne sportowe szyki i purystyczne zegarki na co dzień.
Tym bardziej wyróżniają się międzygalaktyczne konstrukcje Ulysse Nardina. „Nasza niezależność daje nam kilka korzyści. Cieszymy się dużą swobodą działania, niezależną kreatywnością i szybkimi procesami decyzyjnymi” – wyjaśnia dyrektor generalny Matthieu Haverlan. Dobitnie to pokazuje ikona manufaktury o nazwie Freak. To jeden z ulubionych egzemplarzy fanów technologii, którego nowa wersja ląduje na nadgarstku za pomocą automatycznego ruchu w kształcie statku kosmicznego. Choć może to zabrzmieć szalenie, Ulysse Nardin nadal wpływa na branżę dzięki nowym, zaawansowanym technologicznie materiałom i całkowicie przemyślanej konstrukcji kalibru.
Dwóch przedstawicieli z Niemiec, Lange & Söhne i Nomos, ma w bagażu więcej wznowień, ale każdy ma swoje zdanie. Lange oddaje hołd własnemu kalibrowi chronografu i łączy go z kilkoma praktycznymi funkcjami. Z kolei Nomos odpala fajerwerki swoim kultowym Tangente w ponad 30 wariantach kolorystycznych, aby uczcić premierę Watches & Wonders. Młody producent zainteresował się Watches & Wonders sześć lat temu i został wybrany przy wsparciu Lange & Söhne. Nie postrzegają siebie nawzajem jako konkurentów, ale raczej jako wzajemne wzbogacenie zegarmistrzowskiego miasta Glashütte.
„Kryteria przyjęcia są rygorystyczne” – mówi Barbara Monti, dyrektor generalna Eberhard & Co. Ona również jest szczęśliwa, że może wziąć w nim udział po raz pierwszy, „ponieważ salon jest ważnym punktem kontaktowym dla międzynarodowej publiczności, która koncentruje się na sektora zegarków średniej i wyższej półki”. Ich nowości można znaleźć także w środkowym segmencie – solidne chronografy retro, często w stylu pandy, za niecałe 5000 euro. Jest to również dostępne w Watches & Wonders.