KE pozytywnie o inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościWiadomości

W ten sposób Joe Biden chce zniszczyć chiński przemysł chipowy

W walce o technologiczną supremację w branży półprzewodników prezydent USA Biden zadaje cios: grozi obywatelom USA cofnięciem obywatelstwa, jeśli będą uczestniczyć w produkcji chipów w Chinach. To może wyrzucić chiński przemysł z rynku.
Na początku października prezydent USA Joe Biden nałożył daleko idące ograniczenia eksportowe na chiński przemysł chipowy. To nie tylko odmawia jej dostępu do niektórych chipów półprzewodnikowych, które są produkowane na całym świecie za pomocą maszyn w USA. Przeciwnie, obywatelom USA nie wolno już wspierać rozwoju i produkcji w chińskich fabrykach półprzewodników: naruszenia mogą nawet skutkować odebraniem obywatelstwa USA.

„Tak wygląda unicestwienie. Chiński przemysł półprzewodników został z dnia na dzień zredukowany do zera. Całkowity upadek” – zacytował Jordan Schneider z firmy konsultingowej Rhodium Group. Jan-Hinnerk Mohr, ekspert ds. półprzewodników w firmie konsultingowej Boston Consulting Group, nie posuwa się tak daleko w rozmowie z ntv.de. Ale widzi też nowy poziom eskalacji w daleko idących ograniczeniach eksportowych. „Zakaz w USA nie jest upadkiem chińskiego przemysłu półprzewodników, ale jest bardzo dużym ciosem dla branży”, mówi Mohr.

W ostatnich latach Chiny zainwestowały dużo pieniędzy w produkcję półprzewodników, ale nie odniosły sukcesu. Próby kłusownictwa np. wykwalifikowanych robotników z Tajwanu nie zakończyły się sukcesem. „Wielki przełom się nie zmaterializował”. Mohr nie potrafi określić ilościowo, ilu amerykańskich specjalistów dotyczy zakaz. Nie chodzi jednak o ilość, ale o jakość w sensie specjalnego know-how.

“Zakaz amerykański dotyczy wysoko wykwalifikowanych ekspertów, w szczególności pracowników amerykańskich producentów maszyn do produkcji półprzewodników, takich jak KLA, Lam Research i Applied.” Wszystkie mają siedzibę w Chinach i mają ogromne znaczenie. „Maszyny są bardziej złożone niż wahadłowiec kosmiczny i wymagają stałej konserwacji”, mówi Mohr. Jeśli wykwalifikowani pracownicy muszą opuścić kraj, powoduje to ogromne szkody.

Podobnego zdania jest Antonia Hmaidi, analityczka w Mercator Institute for China Studies. „Międzynarodowe talenty są jednym z motorów wzrostu chińskiego przemysłu chipów”, mówi ntv.de. Jeszcze przed nałożeniem sankcji Chiny miały problemy ze znalezieniem odpowiednich specjalistów, nie tylko ze względu na ścisłą politykę „zero-Covid”.

Zdaniem ekspertów sankcje mogą cofnąć chiński przemysł chipów o lata. „W branży półprzewodników istnieje niesamowita wiedza, którą trudno skopiować” – mówi Mohr. Szacuje, że Chiny mogą pozostać w tyle o pięć do dziesięciu lat. I o to właśnie chodzi w Waszyngtonie. „Amerykańskie przywództwo dało jasno do zrozumienia, że ​​celem nie jest tylko przywództwo technologiczne. Raczej Chiny powinny pozostać w tyle, o ile to możliwe”, zgadza się Hmaidi.

USA zajmują się nie tylko postępem technologicznym, ale także kwestiami bezpieczeństwa. Amerykańskie chipy są nie tylko szeroko stosowane w zastosowaniach konsumenckich, ale są również wykorzystywane w dziedzinie wojskowości – na przykład do wyszukiwania zdjęć satelitarnych w poszukiwaniu broni lub baz oraz filtrowania komunikacji cyfrowej w celu zbierania danych wywiadowczych. Departament Handlu USA powiedział, że chce „uchronić zaawansowaną technologię przed dostaniem się w niepowołane ręce”.

Amerykańskie stowarzyszenie półprzewodników Stowarzyszenie Przemysłu Półprzewodników z zadowoleniem przyjmuje te środki. Zgodnie z oświadczeniem nowe przepisy powinny chronić innowacje w USA „przed drapieżnymi działaniami Chin”. Inne kraje również powinny uczestniczyć w regulacjach amerykańskich w celu zwiększenia wpływu środków.

Według analityków, środki te wykoleją plany wzrostu Chin i potencjalnie spowolnią innowacyjność. W Pekinie biją dzwony alarmowe. Aby móc na czas podjąć środki zaradcze, chiński rząd już zorganizował spotkanie kryzysowe z branżą chipów, na którym omawiano skutki amerykańskiego zakazu, donosi agencja informacyjna Bloomberg. W rozmowy za zamkniętymi drzwiami brał udział m.in. chiński dostawca chipów pamięci YMTC.

Według Mohra Europa nie musi obawiać się odwetu. „Chińczycy z trudem potrafią bronić się przed amerykańskim zakazem i mają niewiele okazji do natychmiastowych środków zaradczych”. Zależność w tym obszarze jest po prostu zbyt duża. Jednak wśród ekspertów krążą również inne założenia: zgodnie z tym amerykańskie ograniczenia eksportowe mogą również skłonić chińskich producentów chipów do znalezienia nowych kreatywnych rozwiązań i pójścia własną drogą. Nawet jeśli nie odniosą one komercyjnego sukcesu w dłuższej perspektywie.

„Techniczne rozdzielenie może być momentem innowacji Sputnika w Chinach, zmuszając kraj do polegania na sobie” – twierdzą ekonomiści z Citigroup. Porównują rozległe sankcje do gwałtownego wzrostu wydatków i badań w Stanach Zjednoczonych po wystrzeleniu przez Związek Radziecki pierwszego na świecie satelity.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Jak wybrać rower dziecięcy 24 dla dziecka

AktualnościWiadomości

Komisja Europejska pozytywnie o Europejskiej Inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościITWiadomości

AI zniszczyło bazę danych startupu w 9 sekund. Kosztowna lekcja dla rynku

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Oskarżenia o korupcję w firmie produkującej czołgi KNDS

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *