Sprawa sporu przed Sądem Arbitrażowym w Warszawie o odszkodowanie dla poszkodowanego inwestora zagranicznego z Austrii nabiera tempa. Okazuje się, że Wydział Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Śródmieście nie wydawał zgody na zabudowę tarasu nad ostatnim piętrem (poziom L32) budynku Spektrum Tower a PINB przez 6 miesięcy nie pozwolił realizować na tej powierzchni żadnych prac. Nie można było w tym czasie oferować i wynajmować powierzchni, będącej przedmiotem postępowania wyjaśniającego.
Sprawa, o której pisaliśmy w grudniu ub.r.: https://manager24.pl/kolejny-spor-prawny-o-lokal-na-dachu-warszawskiego-wiezowca-spektrum-tower/, wywołała reakcję urzędów miasta i służb nadzoru budowlanego (Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego). Z przesłanych mediom oświadczeń wynika, że właściciel budynku Spektrum Tower – spółka Spektrum Tower Sp. z o.o., nie miała przez ponad pół roku (maj-październik 2023) stosownych pozwoleń na użytkowanie dachu budynku i prowadzenie prac adaptacyjnych, które pozwoliłyby na budowę baru dla gości restauracji azjatyckiej.
Kierownik Referatu dzielnicy Śródmieście przekazał naszej redakcji oświadczenie, w którym wskazuje, że ‘’PINB postanowieniem z 16 maja 2023 r. wstrzymał użytkowanie dachu budynku oraz nałożył obowiązek przedstawienia dokumentów związanych z robotami realizowanymi na dachu…. a we wrześniu – po kontroli – właściciel budynku – spółka Spektrum Tower sp. z o.o. przedstawiła stanowisko w przedmiocie wstrzymania użytkowania dachu na poziomie L32 oraz oświadczyła, że ogródek letni dla najemcy restauracji jest zlokalizowany na 28 kondygnacji budynku…’’
Właściciel budynku – jak wynika z pisma – zobowiązał się do wstrzymania użytkowania dachu i oświadczył organom miasta, że nie ma zamiaru budowy restauracji na dachu – jedynie na 28 piętrze budynku…. To przeczy zobowiązaniom w umowie z inwestorami feralnej restauracji.
Spektrum Tower podpisał umowy najmu powierzchni i potwierdzał inwestorom z Austrii możliwość inwestycji na 32 piętrze budynku. To rodzaj przekazywania nieprawdziwych informacji. Umowa z austriackim inwestorem (jak pisaliśmy w grudniu ub.r) zakładała wybudowanie prestiżowego lokalu – restauracji na 28 piętrze i baru dla gości na 32 piętrze.
Przez wiele miesięcy byliśmy wprowadzani w błąd, poprzez przekazywanie nam nieprawdziwych informacji i zapewnień o możliwości realizacji poważnej, wielomilionowej inwestycji w prestiżowy lokal gastronomiczny w miejscu, które nie miało pozwolenia na użytkowanie – twierdził w grudniowym oświadczeniu dla prasy inwestor z Austrii, Dr. Philipp Sabanas.
Teraz wzywa do poszanowania praw zagranicznych inwestorów, odpowiedzialności za składane deklaracje pisemne w stosunku do inwestora, organów administracji państwowej i domaga się zadośćuczynienia strat w wysokości 10 milionów zł.



