Tymczasem po przymusowym lądowaniu samolotu Ryanair na Białorusi i aresztowaniu działacza opozycji UE zablokuje wypłatę trzech miliardów euro. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w poniedziałek wieczorem, że pieniądze nie napłyną, dopóki Białoruś nie przejdzie ponownie na demokratyczny kurs. Doradzimy też co do dalszych sankcji. Prezydent Litwy domagał się wcześniej, aby UE znalazła jasną odpowiedź na państwowy terroryzm białoruskiego autokraty Aleksandra Łukaszenki.
Zakaz korzystania z przestrzeni powietrznej UE dla białoruskich samolotów
Rząd Białorusi stwierdził w niedzielę, że przekierowanie samolotu Ryanair do Mińska było spowodowane zagrożeniem bombowym ze strony radykalnej palestyńskiej grupy Hamas, którą Hamas natychmiast odrzucił. Maszyna w drodze z Grecji na Litwę została zmuszona do wylądowania w Mińsku w niedzielę. Na pokładzie był także krytyk rządu Roman Protasewicz, który został aresztowany po wylądowaniu. Von der Leyen mówiła o porwaniu maszyny w niedzielę, po którym muszą nastąpić sankcje.
Szefowie państw i rządów UE omówili swoje podejście do sprawy w poniedziałek wieczorem. Proponowana rezolucja zaleca wszystkim europejskim liniom lotniczym unikanie przestrzeni powietrznej nad Białorusią. Białoruskie linie lotnicze mają mieć zakaz korzystania z przestrzeni powietrznej i lotnisk w Europie. Von der Leyen powiedział, że rozważone zostaną sankcje wobec niektórych osób i firm, a także podmiotów gospodarczych, które wspierają reżim prezydenta Aleksandra Łukaszenki.
Przedstawiciel UE powiedział, że cały ruch tranzytowy z Białorusi do UE również mógłby zostać zawieszony. Ambasadorowie NATO chcą zająć się incydentem we wtorek. Białoruska przestrzeń powietrzna służy również jako korytarz dla połączeń lotniczych między Europą a Azją oraz międzynarodowych tras północ-południe.
UE nałożyła już sankcje na Białoruś w związku z kontrowersyjną reelekcją Łukaszenki i jego twardą rozprawą z przeciwnikami rządu. Na czarnej liście znajduje się 88 osób i siedem firm. Aktywa Łukaszenki i jego syna w UE zostały już zamrożone i planowane są dalsze działania. Łukaszenkę wspiera Rosja, która postrzega Białoruś jako państwo buforowe wobec UE i NATO.
Żądane jest uwolnienie Protasewicza
Von der Leyen zażądał uwolnienia Protasewicza. Według opinii mieszkającej na emigracji liderki białoruskiej opozycji, Swietłany Tichanowskiej, musi on bać się o swoje życie: „Martwimy się nie tylko o jego wolność, ale także o jego życie” – powiedziała Sky News. Sam Protaseicz pojawił się tego wieczoru w filmie na platformie Messanger Telegram. Tam powiedział, że odegrał rolę w organizacji masowych protestów w Mińsku w zeszłym roku. Stwierdził również, że jest w dobrym zdrowiu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi poinformowało, że Protasewicz przebywał w więzieniu. Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński powiedział, że słyszał od matki Protasewicza, że stan zdrowia jej syna jest bardzo zły.
Samolot Ryanair został w niedzielę eskortowany do Mińska przez rosyjski wojskowy odrzutowiec MIG-29. Pierwsze reakcje Zachodu mówiły o „akcie piractwa powietrznego” i „państwowym terroryzmie”.
W międzyczasie rzecznik MSZ w Mińsku powiedział, że jego kraj działał zgodnie z przepisami międzynarodowymi. Na zarzut, ze to Hamas miał stworzyć zagrożenie bombowe, rzecznik Hamasu, Fawzi Barhoum, powiedział, że grupa „nie ma nic wspólnego” z tą sprawą. Nie używajcie metod demonizujących Hamas.
Spekulacje na temat tajnych agentów
Szef białoruskich sił powietrznych Igor Golub powiedział, że załoga Ryanaira podjęła decyzję o samodzielnym locie do Mińska. Myśliwiec wysłano do eskorty dopiero wtedy, gdy maszyna była już w drodze do Mińska. Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że gwarantuje pełną przejrzystość w tej sprawie i jest gotowe zezwolić zagranicznym ekspertom na udział w śledztwie.
Oprócz Protasewicza aresztowano w Mińsku jego towarzyszkę Zofię Sapiedę. Szef Ryanaira, Michael O’Leary, opisał incydent jako porwanie sponsorowane przez państwo i powiedział, że na pokładzie maszyny prawdopodobnie byli tajni agenci. Według władz litewskich, oprócz Sapegi i Protasewicza, trzech innych pasażerów maszyny nie podróżowało z Mińska do Wilna.
Eksperci stwierdzili, że piloci lotu Ryanair nie mieli wyboru. „Jeśli zamówiony zostanie lot Ryanairem do Mińska, to musi tam wylądować” – powiedział doradca ds. Bezpieczeństwa lotów John Cox. W przypadku podejrzenia niebezpieczeństwa istnienia bomby na pokładzie piloci postępowali zgodnie z instrukcjami. Inny pilot powiedział, że lot Ryanaira wylądował w przestrzeni powietrznej Białorusi. „Bo nie zaczynasz dyskusji z MiG-29”.
Rosja oskarżyła Zachód o hipokryzję. Rzeczniczka MSZ przypomniała, że w 2013 roku samolot prezydenta Boliwii lecący z Moskwy do domu musiał wylądować w Austrii na polecenie USA. Tłem były plotki, że na pokładzie był amerykański informator Edward Snowden.
AM