Unia Europejska ułatwia udzielanie pomocy publicznej na inwestycje w zielone technologie do końca 2025 roku. W czwartek w Brukseli Komisja Europejska ogłosiła tymczasowe złagodzenie zasad tzw. pomocy publicznej. To odpowiedź Brukseli na wielomiliardowy pakiet inwestycyjny ze Stanów Zjednoczonych .
Ogłoszenie pojawiło się w przeddzień spotkania przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen (64 l.) i prezydenta USA Joe Bidena (80 l.) w Waszyngtonie w piątek. Powinno być też o ustawie Inflation Reduction Act (IRA), którą Kongres USA uchwalił latem. Zapewnia dotacje w wysokości około 370 miliardów dolarów amerykańskich (prawie 350 miliardów euro) na zielone technologie, ale muszą one być wytwarzane w USA.
Między innymi IRA promuje również osiedlanie w USA fabryk samochodów elektrycznych i ogniw akumulatorowych. Przewiduje się, że coraz większa część surowców krytycznych do produkcji baterii będzie pochodzić z USA lub z krajów, z którymi USA mają umowy o wolnym handlu. Stany Zjednoczone mają takie umowy ze swoimi sąsiadami Kanadą i Meksykiem.
Komisja Europejska i państwa członkowskie, takie jak Niemcy i Francja , oskarżyły zatem Waszyngton o protekcjonizm i dyskryminację europejskich firm. Von der Leyen prawdopodobnie będzie nadal starała się o wyjątki w Waszyngtonie, na przykład dla europejskich producentów akumulatorów samochodowych.
Zgodnie z przedstawionymi obecnie tymczasowymi zasadami, kraje UE mogą w „wyjątkowych przypadkach” rekompensować subsydia w innych krajach własną pomocą publiczną dla krajowego przemysłu. Warunkiem wstępnym jest „realne ryzyko odpływu inwestycji z Europy”, jak wyjaśniła Komisja. Również w Niemczech istniały obawy, że firmy mogą przenieść się do USA.
Ostatnio von der Leyen zawsze podkreślała, że UE chce również przeciwdziałać chińskim subsydiom na zasadzie wyjątku. Tematem spotkania von der Leyen i Bidena będzie też stanowisko polityczne wobec Pekinu i dalsze wsparcie dla Ukrainy .



