Według analizy przeprowadzonej przez Allianz, szefowie i kadra kierownicza firm muszą obawiać się rosnącego ryzyka związanego z odpowiedzialnością i roszczeniami odszkodowawczymi. Powodem są eksperci z ubezpieczyciela przemysłowego Allianz Allianz Global Corporate & Specialty (AGCS), między innymi niestabilne rynki z ryzykiem baniek aktywów i inflacji, a także wzrost niewypłacalności związany z koroną. Według opublikowanego w środę badania, kolejnymi zagrożeniami prawnymi dla menedżerów są bezpieczeństwo IT oraz rosnące wymagania stawiane firmom w zakresie ładu środowiskowego, społecznego i korporacyjnego.
W branży ubezpieczeniowej odpowiedzialność menedżera nazywana jest „D&O” – skrót od „Directors and Officers”. Biznes jest trudny, niektórzy ubezpieczyciele już wycofali się z rynku lub ograniczyli swoje ubezpieczenie ze względu na stale rosnącą liczbę pozwów przeciwko menedżerom i związane z tym wysokie koszty. Allianz nie chce jednak opuszczać rynku.
Pandemia zwiększa ryzyko odpowiedzialności prawnej dla managerów
Według AGCS na arenie międzynarodowej bankructwa związane z koroną mogą stać się problemem, zwłaszcza za granicą. Eksperci z ubezpieczyciela przemysłowego spodziewają się, że na rynkach takich jak Afryka czy Ameryka Łacińska liczba bankructw będzie rosła szybciej niż w gospodarkach takich jak Francja, Niemcy czy USA . Tradycyjnie główną przyczyną roszczeń D&O są bankructwa.
Przyspieszenie cyfryzacji, któremu towarzyszy również pandemia, oznacza dla firm zwiększone ryzyko w obszarze cyberbezpieczeństwa. „Awarie systemów informatycznych lub cyberataki mogą spowodować kosztowne przerwy w działalności i dodatkowe koszty” — powiedział kierownik AGCS, Stephan Geis . Konsekwencją dla menedżerów firmy skutecznie zaatakowanej przez hakerów mogą być, jak wynika z informacji, roszczenia regresowe klientów, a także koszty porad prawnych, spadki sprzedaży i grzywny.
Według AGCS tendencja do pozywania zagranicznych firm rośnie, zwłaszcza w USA. Istnieje również trend z USA, który upraszcza IPO, ale według dyrektorów AGCS – lub ich firm ubezpieczeniowych – może być drogie.
Są to tak zwane „spacs”, znane również jako „firmy czekowe in blanco”. Grupa inwestorów zakłada spółkę, wprowadza ją na giełdę, a następnie szuka odpowiedniego kandydata do przejęcia, aby połączyć ją z własnym wehikułem firmy i tym samym skrócić ją na giełdę. Według AGCS potencjalne przeszkody obejmują próby oszustwa oraz nieprawidłowe lub niewystarczające informacje finansowe dla organów nadzoru finansowego.
Wybitnym przykładem jest były prezydent USA Donald Trump , którego nowo założona firma mediów społecznościowych ma być notowana na giełdzie za pośrednictwem spółki czekowej „Digital World”. Tuż po ogłoszeniu planów interweniowała amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, a według doniesień amerykańskich mediów, możliwe nieprawidłowości są badane.



