W poniedziałek użytkownicy Twittera nagle znaleźli w swoich profilach głowę psa zamiast zwykłego logo z niebieskim ptakiem. Usługa online przełączyła się na obraz przedstawiający kontrowersyjną walutę cyfrową Dogecoin bez żadnego wyjaśnienia. Właściciel Twittera, Elon Musk, przez lata często wspominał o kryptowalucie, która pierwotnie miała być żartem i dlatego obecnie musi bronić się przed pozwem inwestora.
Cena Dogecoina, która od dłuższego czasu znajdowała się w piwnicy, chwilowo skoczyła o około jedną piątą po zmianie logo. Jednak nawet później jednostka cyfrowej waluty kosztowała tylko około dziesięciu centów amerykańskich. W szczytowym momencie wiosną 2021 r. przez krótki czas wynosiła ponad 60 centów. Po załamaniu cen, inwestor pozwał Muska, twierdząc, że był on częścią nielegalnego schematu Ponziego, w którym cena Dogecoina została podwyższona, a następnie spadła.
Prawnicy Muska złożyli wniosek o oddalenie pozwu w zeszłym tygodniu, powtarzając, że kryptowaluta jest legalną inwestycją o łącznej wartości około 10 miliardów dolarów. Dogecoin istnieje od 2013 roku i posiada jako swoje logo wizerunek psa japońskiej rasy Shiba Inu.



