Piniova Apartamenty

AktualnościWiadomości

TKMS wycofuje ofertę na stocznię w Kilonii

Stocznia TKMS z siedzibą w Kilonii wycofuje się z rozmów o przejęciu sąsiedniej stoczni, German Naval Yards (GNYC). „Przejęcie German Naval Yards w Kilonii byłoby miłą opcją, ale nie koniecznością” – wyjaśnił prezes TKMS Oliver Burkhard (54). Dziennik „Handelsblatt” informował wcześniej o decyzji firmy. 

Według TKMS, po intensywnych rozmowach z właścicielami, CMN NAVAL, stocznia nie była w stanie uzgodnić warunków ekonomicznych transakcji. W związku z tym niewiążąca oferta potencjalnego zakupu stoczni została wycofana. Oprócz TKMS, ofertę na zakup niemieckiej stoczni złożył również producent sprzętu obronnego Rheinmetall .

„Brak porozumienia”

„Dokładnie przeanalizowaliśmy tę możliwość pod kątem potencjalnej optymalizacji przestrzeni i po przeprowadzeniu badania due diligence, biorąc pod uwagę parametry i warunki, nie widzimy obecnie potrzeby przejęcia” – wyjaśnił Burkhard. „Ponieważ nie udało nam się osiągnąć porozumienia w sprawie warunków ekonomicznych, procedura przetargowa została zakończona. Dzięki Kilonii i Wismarowi możemy niezawodnie i terminowo realizować nasze obecne i przyszłe zamówienia”. Firma zamierza rozważyć inne opcje w Kilonii, aby zwiększyć elastyczność logistyczną.

Dwie stocznie marynarki wojennej, TKMS i German Naval Yards, mają wspólną siedzibę w Kilonii i przez długi czas były częścią tej samej firmy. Wywodzą się z dawnej, tradycyjnej stoczni HDW (Howaldtswerke-Deutsche Werft AG), której początki sięgają 1838 roku. Dawny oddział budowy okrętów nawodnych HDW został wydzielony i obecnie działa pod nazwą German Naval Yards.
Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Giełda w Londynie planuje handel niemal przez całą dobę

AktualnościWiadomościwojna Iran

Armatorzy wabią marynarzy do Cieśniny Ormuz wysokimi premiami

AktualnościWiadomości

Bafin dokonuje przeglądu półrocznych sprawozdań finansowych firmy Jungheinrich

AktualnościWiadomości

Airbus zamierza znacząco zwiększyć zyski do 2029 roku

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *