Właściwie brzmi to jak proste pytanie: ile zachodnich firm opuściło Rosję od początku wojny napastniczej przeciwko Ukrainie ? Można by pomyśleć, że można to policzyć – wszak korporacje takie jak Deutsche Telekom, sieć sklepów metalowych Obi, producent samochodów Renault czy amerykańskie McDonald’s i Starbucks wycofały się z Rosji w proteście przeciwko agresywnej polityce Kremla, co jest zrozumiałe. Ale jak to często bywa w czasie wojny, odpowiedź na proste pytania jest czasem skomplikowana.
Ujawnia się to w gorącym sporze między naukowcami z elitarnych europejskich i amerykańskich uniwersytetów. Obaj ocenili bazy danych, aby odpowiedzieć na pytanie – i doszli do różnych wniosków. Co więcej, niektórzy zarzucają drugiemu celowe oszustwo.
Z jednej strony Simon Evenett , profesor ekonomii na renomowanym Uniwersytecie w St. Gallen, oraz Niccolò Pisani , profesor ekonomii w szkole biznesu IMD w Lozannie. Niedawno analizowałeś w badaniu , że tylko 8,5 procent zachodnich firm wycofało się z Rosji od początku wojny. W ten sposób obalili publiczne wrażenie wycofania się na dużą skalę. Media na całym świecie cytowały wyniki badań, a magazyn menedżerski również odniósł się do wyników .
Z drugiej strony Jeffrey Sonnenfeld , profesor Yale School of Management i jego współautorzy z Kyiv School of Economics i Yale Chief Executive Leadership Institute. Oni również są zaniepokojeni kwestią wycofania się. Już w pierwszych tygodniach wojny, na długo przed badaniem szwajcarskim, zebrali się, że ponad 1000 firm ogłosiło wycofanie się – uważają to za dowód “masowego exodusu”. Od tego czasu nieprzerwanie prowadzili listę , które firmy opuściły Rosję iw jakim stopniu, a które zostały.
Po publikacji europejskich badaczy, których dane malują zupełnie inny obraz, pojawiły się głosy krytyki, że Sonnenfeld & Co mógł właśnie wymyślić masowy exodus; 1300 międzynarodowych korporacji tak naprawdę nigdy nie opuściłoby Rosji. Ze swojej strony amerykańscy naukowcy ostro skrytykowali szwajcarskie badanie i przedstawili własne nowe badania. Prawdę mówiąc, o wiele więcej firm wycofało się z Rosji, sugeruje jej gościnny artykuł w amerykańskim magazynie biznesowym „Fortune”. Analiza Evenetta i Pisaniego opiera się na „fałszywych danych”, które zaniżają odwrót; jest zatem „wprowadzający w błąd”.
Jednym z zarzutów jest to, że wybór podstawowych danych, na których opiera się szwajcarskie badanie, zniekształciłby wyniki. Podstawą nie jest lista 1404 czysto zachodnich firm, jak twierdzili Evenett i Pisani, ale lista, która obejmuje również rosyjskie firmy i osoby prywatne, głównie rosyjskich oligarchów i kumpli Putina. Oczywiście nie byliby zainteresowani wycofaniem się z Rosji.
Przykład: Dane ze szwajcarskiego badania obejmują rosyjskiego kierowcę wyścigowego Olega Kharuka , który kieruje Leomax, jedną z największych firm internetowych w Rosji. Dwie rosyjskie spółki zależne Leomaxa, Internet Technologies i Domashnii, są wymienione obok jego nazwiska, ale są sklasyfikowane jako „zachodnie koncerny międzynarodowe”. Yandex, rosyjski Google, pojawia się również na liście. Badacze z Yale zebrali szereg innych przykładów na poparcie swoich zarzutów w dokumencie . „To rażące fałszowanie danych jest natychmiast rozpoznawalne dla każdego, kto otworzy plik z danymi ”, piszą Sonnenfeld and Co.
Autorzy szwajcarskiego badania odrzucają zarzuty. Wybór firm w bazie danych, z której korzystają, opiera się na położeniu geograficznym Global Ultimate Owner (GUO). Jest to firma lub osoba, która kontroluje udział w wysokości co najmniej 50,01 proc. Firmy z siedzibą w Rosji zostałyby również uwzględnione w analizie, jeśli właściciel kontrolujący ma siedzibę w kraju UE lub G7 , jak wyjaśniają Evenett i Pisani w oświadczeniu. Tak właśnie jest w przypadku Yandex. Firma należy do holdingu Yandex NV z siedzibą w Amsterdamie w Holandii.
Kolejny zarzut naukowców z Yale dotyczy braku kompletności danych. Wielu zachodnich firm po prostu brakowało w danych szwajcarskich badaczy i dlatego nie zostały one uwzględnione w analizie, jak krytykują Sonnenfeld i jego współpracownicy. Dotyczy to setek dużych firm, takich jak Amazon , Airbus , Boeing , Chevron, Citigroup , Commerzbank , Deutsche Bank , Goldman Sachs , Marriott i Wells Fargo. Zamiast tego w danych jest wiele nieistotnych firm.
Na to Evenett i Pisani odpowiadają, że wspomniane korporacje wypadły z siatki ich analizy, ponieważ nie spełniały wcześniej zdefiniowanych kryteriów. Niektórzy nie mieliby siedziby w krajach UE lub G7. Jako przedsiębiorstwa unijne niektóre nie prowadziły działalności poprzez udziały w spółce zależnej w Rosji. W przypadku niektórych nie udało się sprawdzić całkowitej sprzedaży rosyjskiej filii. A niektórych po prostu nie było na liście w wybranej przez nich bazie danych.
Badacze z Yale zwracają uwagę, że jest to rosyjska baza danych. Z powodu tych „poważnych błędów”, jak je nazywają, logiczne jest, że zakres wycofania się z Rosji w badaniu szwajcarskim jest tak mały.
Aby udowodnić swoją tezę, badacze z Yale poczuli się zmuszeni zrobić to ponownie. W nowo opracowanym badaniu próbują udowodnić, że wycofanie się na dużą skalę rzeczywiście miało miejsce i nie było tylko pustymi obietnicami. Twój artykuł brzmi jak płomienna prośba – ale nawet w twoich wynikach odsetek wypłat faktycznie zrealizowanych przez zachodnie firmy z Rosji jest zdumiewająco mały. Do lutego 2023 roku całkowicie opuściło Rosję tylko 179 firm, co odpowiada 12,7 proc. ogólnej liczby wszystkich zachodnich firm, które brały za podstawę.
Liczba ta znajduje się na górnym końcu zakresu, który Evenett i Pisani również cytowali w swoim badaniu. „W zależności od tego, w jaki sposób informacje publiczne firm są wykorzystywane i interpretowane, szacunki od 5 do 13 procent są uzasadnione” – wyjaśnili szwajcarscy naukowcy w jednym z artykułów . „Oczywiste jest, że różne podejścia metodologiczne mogą prowadzić do różnych wyników” – napisał Pisani, zapytany przez menedżera magazynu. Jednak żadne inne badanie – w tym przeprowadzone przez pana Sonnenfelda i jego współautorów – nie wykazało znacząco innego odsetka.
Badaczy z Yale nie da się jednak odwieść od ich tezy. Widzą, że potwierdzili, że ma miejsce masowy exodus. Kolejne 23 procent firm wciąż jest w trakcie opuszczania Rosji. Nie odpowiedzieli na prośbę magazynu menedżera.



