Co może być sygnałem ostrzegawczym dla światowej gospodarki? Spadające ceny akcji, bankructwa, brak pieniądza… też. Ale sygnałem może być również spadająca liczba przewozów i coraz bardziej pustych, niewykorzystanych kontenerowców.
Podczas kryzysu w 2008 roku kontenerowce nie odczuły w dużym stopniu skutków kryzysu,. Trzeba pamiętać, ze tani dolar spowodował wtedy niezwykły boom na towar wywożony z USA, do tego stopnia, że w pewnym momencie zabrakło kontenerów.
Branżowy serwis “Alphaliner” własnie opublikował sensacyjne dane, z których wynika, że w marcu w sumie nie zostało wykorzystanych 1.57 miliona kontenerów na całym świecie. Znaczy to jedno, gospodarka zwalnia. Liczba niewykorzystanych kontenerów w portach światowych stale rośnie. Branża jest w coraz trudniejszej sytuacji. Przyczyna może tez być ogromna nadpodaż oferowanych kontenerowców i ich coraz większe przestrzenie ładunkowe. Niestety do tego dochodzi i popyt. Spodziewano się 6 procentowego wzrostu przewozów, a w rzeczywistości rynek wzrósł o jedyny 1 procent.
MFW prognozuje wzrost światowego handlu w bieżącym roku o 3,4 procent i 4,1 procent w roku następnym. ISL w Bremie ocenia, że rynek przeładunkowy kontenerów wzrośnie – biorąc pod uwagę rok 2015 – o prawie 4 proc.Wzrost jest nie zrekompensuje wzrostu tonażu ładunków. Wszystko jak zwykle w magicznej sile wzrostu koniunktury.



