KE pozytywnie o inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościWiadomości

Starbucks sprzedaje większość swojego chińskiego biznesu

Starbucks sprzedaje większość swojego chińskiego biznesu firmie private equity Boyu Capital za cztery miliardy dolarów. Amerykański gigant kawowy ogłosił w poniedziałek, że wniesie prawie 8000 swoich kawiarni w Chinach do spółki joint venture, w której Boyu Capital obejmie do 60 procent udziałów, donosi „ New York Times”  . Umowa ma zostać sfinalizowana na początku przyszłego roku. 

Firma inwestycyjna Boyu Capital została założona przez bliskiego współpracownika byłego prezydenta Chin Jiang Zemina . Starbucks ma nadzieję, że sprzedaż przyniesie korzyści dzięki dogłębnej znajomości rynku chińskiego, jak wynika z oświadczenia firmy.

Zapowiedziano zamknięcia oddziałów

W 1999 roku amerykańska korporacja otworzyła swój pierwszy sklep w Chinach i dynamicznie się rozwijała. Według raportu, do końca czerwca w tym kraju, który tradycyjnie słynie z picia herbaty, działało 7828 sklepów; więcej, bo 17 230, było tylko na rodzimym rynku, w USA. Jednak od tego czasu Starbucks zmagał się z silną konkurencją, tracąc udziały w rynku i przychody. Pod koniec września Starbucks ogłosił plany zamknięcia ponad 600 sklepów w Chinach.

Nawet po zawarciu umowy Starbucks zachowa prawa do swojej marki i własności intelektualnej w Chinach, a zatem będzie mógł je przekazać innym licencjobiorcom. Amerykańska korporacja szacuje całkowitą wartość swojego chińskiego biznesu, wliczając w to wpływy ze sprzedaży, pozostałe udziały oraz dziesięcioletnie opłaty licencyjne, na ponad 13 miliardów dolarów.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Jak wybrać rower dziecięcy 24 dla dziecka

AktualnościWiadomości

Komisja Europejska pozytywnie o Europejskiej Inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościITWiadomości

AI zniszczyło bazę danych startupu w 9 sekund. Kosztowna lekcja dla rynku

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Oskarżenia o korupcję w firmie produkującej czołgi KNDS

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *