Cana frachtu z Chin

AktualnościBankiWiadomości

Sprawdzono, czy banki poradzą sobie w czasie cyberataku

Podczas ostatniej edycji ćwiczeń „Cyber-EXE™ Polska” banki wypadły lepiej niż w 2013 roku, ale część procedur wciąż szwankuje. Problemem są negocjacje z szantażystą i wymiana informacji. Zdaniem bankowców w czasie ataku najlepiej jest zablokować klientom możliwość korzystania z bankowości internetowej.

Ćwiczenia „Cyber-EXE™ Polska” organizowane są od 2012 roku, a ich celem jest sprawdzenie jak w sytuacjach ataku teleinformatycznego zachowają się zespoły reprezentujące banki. Testy mają na celu wyłapać słabe punkty podczas symulowanych cyberataków. Omawiane w najnowszym raporcie wnioski powstały po jesiennej edycji ćwiczeń. Wzięło w nich udział siedem instytucji finansowych – pięć dużych polskich banków oraz dwie firmy ubezpieczeniowe. Organizatorem „Cyber-EXE™ Polska” jest Fundację Bezpieczna Cyberprzestrzeń wspierana przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i firmę doradczą Deloitte.

Tak się testuje cyberbezpieczeństwo w bankach

Żeby sprawdzić, jak bankowcy zachowują się w czasie cyberataku konieczne jest opracowanie pewnych założeń do testów. W ubiegłorocznych ćwiczeniach przetestowano dwa scenariusze ataków. Pierwszy przewidywał dokonanie przez hakera nieautoryzowanej zmiany w kodzie aplikacji bankowej, która jest wykorzystywana w codziennej pracy bankowych systemów. Ćwiczenie rozpoczęło się od skarg klientów na infolinii, którzy nie mogli wygenerować potwierdzeń wykonywanych zleceń.

W kolejnym etapie do banku zgłaszał się szantażysta, który w zamian za okup zgodził się wskazać złośliwy fragment kodu. Groził, że jeśli jego żądanie nie zostanie spełnione, przeprowadzi jeszcze groźniejszy atak. Na tym etapie o sprawie dowiadują się media i wiadomość staje się publiczna. Scenariusz ten zakładał, że żądania szantażysty nie zostaną spełnione, dochodzi do eskalacji  zdarzenia – infolinia staje się przeciążona, a pytania płynące z mediów utrudniają sprawne zarządzanie sytuacją kryzysową.

Drugim scenariuszem ataku była akcja phishingowa wymierzona w pracowników (tzw. spear phishing). Ćwiczenie zakładało, że personel otrzyma wiadomości z adresu przypominającego oficjalne konto prezesa z informacją o nowym regulaminie premiowania pracowników. Wiadomość zawierała odnośnik do pliku zawierającego złośliwy kod, po otwarciu którego dochodziło do zaszyfrowania zasobów zgromadzonych na komputerach. Szantażysta w zamian za odszyfrowanie zażądał okupu. Założono, że atak powiódł się również w stosunku do niektórych maszyn administratorów i zakończył się wyciekiem danych. W jednym z portali pojawiły się oferty sprzedaży pełnej listy kontaktowej pracowników organizacji, wraz z próbką kilkudziesięciu rekordów.

Banki: Podczas ataku najlepiej wyłączyć bankowość internetową

Raport zawiera ciekawe wnioski z reakcji przedstawicieli banków na oba ataki. Poprzednia edycja ćwiczeń odbyła się w 2013 roku i w stosunku do niej tym razem banki lepiej koordynowały swoje działania. W trakcie symulacji informacja odnośnie możliwości wystąpienia ataku została w szybkim czasie przekazana wewnątrz instytucji do niezbędnych komórek organizacyjnych. Poinformowane zostały zarządy oraz kierownictwo, a zarządzaniem sytuacją kryzysową przewodziła osoba z gremium kierowniczego.

O wiele lepiej w stosunku do poprzedniej edycji spisały się działy public relations, które szybko reagowały na komentarze pojawiające się w mediach i na portalach społecznościowych. Rzecznicy publikowali komunikaty na witrynie banku, w serwisach społecznościowych oraz aktywnie komunikowali się z dziennikarzami.

Okazało się, że w czasie symulowanego ataku wszystkie banki odcięły klientom dostęp do bankowości internetowej. W tym kontekście nasuwa się pytanie, czy tak samo zachowałyby się w czasie prawdziwego ataku na systemy bankowe. Mogą się tu pojawić pewne wątpliwości, bo procedura wyłapywania złośliwego kodu czy negocjacji z szantażystą może być czasochłonna.

Co poszło nie tak?

Nie wszystko jednak poszło gładko. Od poprzedniej edycji ćwiczeń tylko kilka banków poprawiło procedury negocjacji z szantażystą. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w pozostałych przypadkach poszło „nie najlepiej” i procedury stosowane w tym obszarze wymagają poprawy. Szwankowała też współpraca między samymi bankami.

Okazało się, że tylko dwie organizacje poinformowały się wzajemnie o zaistniałym ataku, w dodatku poprzez kanały nieformalne. Specjaliści zwracają uwagę, że banki i firmy ubezpieczeniowe powinny opracować i wdrożyć w życie zasady wymiany informacji w trakcie sytuacji kryzysowych. Nie wszystkie ćwiczące zespoły poinformowały też o problemach Komisję Nadzoru Finansowego, choć akurat przekazanie takiej informacji nie jest wymagane.

Autorzy raportu omawiając wyniki wskazują, że odpowiednie procedury i sprzęt są warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym, by sprostać zaawansowanemu atakowi teleinformatycznemu. Równie ważnymi czynnikami są między innymi doświadczenie pracowników, ich kreatywność i osobiste zaangażowanie. Ważne są także kompetencje samych pracowników. By skutecznie zarządzać sytuacją kryzysową, powinny iść one w parze z poziomem wiedzy potencjalnych atakujących.

Dotychczasowa praktyka pokazuje, że cybreprzestępcy znacznie częściej atakują użytkowników bankowości elektronicznej niż same systemy bankowe. W ubiegłym roku byliśmy jednak świadkami bezprecedensowego ataku na systemy informatyczne PlusBanku. Haker, który włamał się na serwery zażądał okupu, a gdy bank nie wypłacił pieniędzy zaczął ujawniać informacje o klientach. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę, że w czasie, gdy trwały rozmowy z włamywaczem bankowość internetowa była w pełni dostępna dla klientów. Podczas prawdziwego ataku bank nie zdecydował się zatem na wyłącznie wtyczki i odcięcie klientów od pieniędzy.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Doradztwo marketingowe dla firm, które chcą lepiej rozumieć wpływ marketingu na sprzedaż

AktualnościWiadomości

Czy uda się przywrócić do życia legendarne linie lotnicze Pan Am ?

AktualnościWiadomości

Liczba milionerów gwałtownie rośnie – Niemcy zajmują trzecie miejsce

AktualnościWiadomości

SpaceX przygotowuje grunt pod rekordową ofertę publiczną o wartości 75 miliardów dolarów

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *