W styczniu wydobycie ropy naftowej w Rosji dogoniło te liczby, które ustanawiano za czasów ZSRR. Rosja powróciła do wydobycia rzędu 46 mln ton czyli 10,88 mln baryłek dziennie, jak ogłosił wczoraj Departament Energetyki. Także wydobycie gazu jest rekordowe na poziomie 62 mld metrów sześciennych.
Od dłuższego czasu napływają sygnały, że Rosja, która obok Arabii Saudyjskiej jest największym producentem ropy, chce rozmawiać na temat stabilizacji jej ceny na światowych rynkach z OPEC. We wtorek ceny ropy znów spadły do poziomu 31,22 dolarów za baryłkę.
W poniedziałek rosyjski minister ds. energetyki Aleksander Nowak spotkał się ze swoim odpowiednikiem z Wenezueli, Eulogio Del Pino. W rozmowach poruszono sprawę ewentualnych rozmów pomiędzy członkami OPEC i producentów ropy na zewnątrz organizacji. Wenezuela dotknięta kryzysem, spowodowanym tanią ropą stoi przed obliczem bankructwa i dlatego jako członek OPEC steruje akcja PR-wska w celu przywrócenia wyższych cen za surowiec.



