Artykuł miesiąca: Jak zarządzać pracownikiem z pokolenia Z?

AktualnościWiadomości

Praca zdalna już nie tylko w IT czy marketingu

Serwis CNBC opublikował zestawienie najlepiej płatnych ofert pracy zdalnej – nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że poza stanowiskami typowymi dla branży IT czy handlowej, znalazły się tam również… zawody medyczne. Choć „zdalny psychiatra” brzmi co najmniej zastanawiająco, to okazuje się, że jest to najlepiej opłacana oferta w całym zestawieniu, z rocznymi zarobkami na poziomie 217 tys. dolarów, czyli ponad 830 tys. zł.

Wykonywanie swoich obowiązków z domu, a właściwie z dowolnego miejsca na ziemi, stało się jednym z kluczowych trendów rynku pracy. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę benefity tego modelu, oferowane wynagrodzenia czy fakt, że praca zdalna przestała być już zarezerwowana jedynie dla wąskiej grupy branż.

STEM na czele

Poza wspominanym przykładem zdalnego psychiatry, który prowadzi terapie przy pomocy narzędzi telekonferencyjnych, na liście znalazł się również dyrektor medyczny. I to na drugim miejscu, pod kątem oferowanych zarobków. Okazuje się więc, że nawet tak angażujące zadanie, jakim jest zarządzanie placówką medyczną, z powodzeniem wykonywać można bez codziennego „meldowania” się w biurze. Średnia oferowanych zarobków na tym stanowisku to według wyliczeń CNBC 135 tys. $, a więc blisko 520 tys. zł rocznie.

Pomimo, iż wśród ofert pracy zdalnej pojawia się coraz więcej dotąd niespotykanych ogłoszeń, na stanowiska z nieoczywistych dla tego modelu branż, prym nadal wiodą zawody zgrupowane w kategorii STEM (Science, Technology, Engineering, Mathematics). Zgodnie z analizą firmy FlexJobs ich liczba powiększyła się o połowę w minionym roku, w porównaniu do 2017r. Z wnioskiem tym doskonale współgra dalsza część zestawienia przygotowanego przez CNBC – za wskazanymi stanowiskami medycznymi na 3 miejscu znalazły się oferty dla analityków danych (Data Scientists), którym proponowano średnio niemal 130 tys. $. Nie zabrakło również propozycji dla inżynierów oprogramowania, z zarobkami na poziomie 107 tys. dolarów rocznie, architektów UX, którym oferowano średnio 117.000$ czy konsultantów ds. bezpieczeństwa danych, ze średnim wynagrodzeniem równym 123 tys. $. – Podobnie, oczywiście poza stawkami wynagrodzeń, które są charakterystyczne dla każdego krajowego rynku, sytuacja przedstawia się w Polsce. W większości popularnych serwisów z ogłoszeniami o pracę liczba ofert pracy zdalnej wynosi co najmniej kilkaset, zaś portal jooble.org znajduje ich ponad 8 tysięcy. Dominują stanowiska związane z IT, grafiką czy copywritingiem. Dostatek liczby ofert pracy świadczonej w tym modelu nie powinien dziwić, biorąc pod uwagę związane z nią benefity oraz fakt, że za sprawą postępującej rozbudowy sieci łączności z szybkim Internetem, który jest zwykle niezbędny do sprawnej pracy zdalnej, możliwość wykonywania obowiązków z domu zyskuje coraz więcej Polaków – tłumaczy Jacek Wiśniewski, prezes zarządu NEXERY. Ponadto, pracowników zdalnych nie ograniczają geograficzne bariery, stąd nie ma żadnych przeciwskazań co do poszukiwania atrakcyjnych ofert za oceanem przez specjalistów z naszego kraju – dodaje Jacek Wiśniewski.

Warto również pokreślić, że identycznie jak w przypadku sytuacji w USA, w Polsce przyrasta liczba ogłoszeń publikowanych przez przedsiębiorstwa poszukujące specjalistów świadczących pracę w modelu zdalnym. I to w takim samym tempie. Przynajmniej, jeśli chodzi o oferty skierowane do programistów, których zdaniem Piotra Nowosielskiego z serwisu Just Join IT przybywa z roku na rok 50%.

Praca zdalna? Jesteśmy na tak, ale…

Niemal wszyscy – dokładnie 99% respondentów globalnego badania State of Remote Work, przeprowadzonego przez firmę Buffer, przyznało, że zamierza pracować zdalnie przynajmniej przez część swojej przyszłej kariery. Aż 95% z nich potwierdziło z kolei, że będzie zachęcać do tego modelu swoich znajomych. Jako dwa główne benefity ankietowani wskazali w pełni elastyczny grafik oraz geograficzną niezależność.

Słynny portal medium.com w jednym ze swoich artykułów pytał niegdyś, czy „Twój Internet jest wystarczająco szybki by stawić czoła wyzwaniu pracy zdalnej”? Faktycznie, by cieszyć się z korzyści pracy z domu czy innego dowolnego miejsca na ziemi, konieczne jest posiadanie szybkiego i stabilnego połączenia z globalną siecią – zwłaszcza w przypadku zajęć wymagających transferu dużych plików, takich jak grafik czy edytor wideo, oraz tych, w których naturę wpisane jest częste uczestnictwo w telekonferencjach. – O ile Polsce nie ma z tym problemu w większych ośrodkach miejskich, o tyle w mniejszych miejscowościach czy na prowincjach dostęp do szybkiej sieci nie jest już czymś oczywistym. Niemniej, sytuacja będzie ulegać systematycznemu polepszeniu za sprawą nowych inwestycji w rozbudowę sieci światłowodowych na obszarach znajdujących się dotąd poza ich zasięgiem – dodaje Jacek Wiśniewski z NEXERY.

Przyszłość spod znaku pustych biur?

Wiele wskazuje na to, że o ile uda się przezwyciężyć wszelkie bariery w powszechnej popularyzacji pracy zdalnej, w znacznym stopniu zredefiniuje ona oblicze rynku pracy. Według najnowszej analizy firmy Upwork, 73% zespołów specjalistów w firmach i organizacjach będzie posiadało zdalnych pracowników w ciągu najbliższej dekady.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Arsenal leci na mecz towarzyski z Al Nasr Sports Club

AktualnościWiadomości

Etykiety, rutyna i… powaga – jak zabijać kreatywność w zespole?

AktualnościWiadomości

Banki spółdzielcze chcą nadrabiać technologiczne zaległości wobec dużych instytucji

AktualnościWiadomości

Warszawska Hala Koszyki stawia na gastronomię i kulturę

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: