Akcja Łatwogang

AktualnościWiadomości

Pozytywne konsekwencje pandemii 2020

„Większość ludzi powinna być zaskoczona” – napisał ekonomista Frank Knight – „kiedy po raz pierwszy poważnie zdadzą sobie sprawę, jak mała część ich pracy opiera się na dokładnej i wszechstronnej wiedzy”. Ten cytat ma sto lat, i pochodzi z wpływowej książki Knighta Risk, Uncertainty and Profit, o niepewności i przedsiębiorczości, opublikowanej w 1921 roku.

W 2020 roku dowiedzieliśmy się, co to znaczy, gdy tylko „niewielka część tego, co robimy” opiera się na rzetelnej wiedzy – w przeciwnym razie musimy przejść przez zasłonę dymną o krótkiej widoczności. Pojawienie się nowego, niebezpiecznego wirusa częściowo sparaliżowało świat. Pod koniec tego katastrofalnego roku ta faza się nie kończy. Blokady i przestoje nadal mają świat pod kontrolą, nawet jeśli pierwsze dawki szczepionki zostaną podane w tych tygodniach. Dwa lata temu, tuż przed świętami, rozmawialiśmy w tym miejscu o niepewności gospodarczej i wtedy nic  nie wiedzieliśmy o zbliżającej się pandemii.

„Zielone łabędzie” i inne nieszczęścia

Jednak poczucie niepewności wzrosło już znacznie w poprzednich latach. Przyczyną tego była destabilizacja systemu politycznego: w zachodnich demokracjach populizm i nacjonalizm sprzyjały decyzjom nieobliczalnym i krótkowzrocznym. Na poziomie międzynarodowym odejście USA od roli gwaranta porządku światowego stworzyło próżnię władzy, w którą wkroczyły tryumfujące autokracje, takie jak Chiny, Rosja i Turcja.

Donald Trump nie był przyczyną tych zmian, ale ich symptomem. W dobie spięcia w polityce, napędzanej falami publicznego podniecenia, zniszczeniu uległyby właśnie te instytucje, które faktycznie mają chronić ludzkość przed niepewnością – tragiczna sytuacja. Taka była sytuacja przed koroną.

Pandemia ma jednak inną jakość. Teraz niepewność nie wypływa z gospodarki (jak w przypadku kryzysu finansowego z 2008 roku) ani z polityki (jak w przypadku Brexitu) – wynika z natury.

Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) ukuł termin „zielony łabędź” dla takich wydarzeń. BIS ostrzega, że ​​zmiany klimatyczne, rosnąca gęstość zaludnienia i globalna sieć kontaktów powodują, że takie katastrofy mogą mieć „bezpośredni i masowy wpływ na życie ludzkie”. Jednak interakcje są tak złożone i tak różnorodne w skali międzynarodowej, że nie można ich w pełni zrozumieć.

Rok 2020 zostanie zapamiętany jako historyczny punkt zwrotny, ponieważ po raz pierwszy doświadczymy zbiorowych niebezpieczeństw, na jakie narażona jest ludzkość – nie abstrakcyjnie, ale bardzo bezpośrednio, osobiście zauważalne dla każdego. W kryzysie koronowym połączyło się to, co prywatne, polityczne i globalne. I z tego z pewnością można czerpać nadzieję.

Poglądy na odwrócenie trendu – i osłabienie dla populistów

Chociaż globalna epidemia jest uciążliwa i straszna, wywołała tak wiele zmian, że dopiero niedawno wydawało się nie do pomyślenia. Wyróżniam trzy punkty:

1) Kryzys wywarł na nas ogromne wrażenie na wartości nauki. Zniknęło zmęczenie ekspertów i sceptycyzm wobec technologii. Naukowcy są poszukiwani jako doradcy i tłumacze, ale przede wszystkim jako osoby rozwiązujące problemy. Nie dotyczy to tylko epidemiologów wszechobecnych w mediach.

W styczniu tylko kilka tygodni zajęło chińskim naukowcom rozszyfrowanie kodu genetycznego koronawirusa i udostępnienie go międzynarodowej społeczności badawczej. W ciągu jednego roku opracowano, przetestowano i wyprodukowano kilka pozornie wysoce skutecznych szczepionek. Wielkie osiągnięcie. Ponadto kryzys pomógł przebić się nowym technologiom – takim jak podejście mRNA, na którym oparte są pierwsze szczepionki. Jest to imponujący dowód na potencjał, jaki nauka i technologia oferują również w innych obszarach problemowych – od zmian klimatu po starzenie się społeczeństw.

Oto podstawowe doświadczenie 2020: postęp technologiczny jest możliwy i przydatny. Można to znacznie przyspieszyć dzięki prywatnej przedsiębiorczości i kapitałowi.

2) Korona ogranicza populizm. Donald Trump prawdopodobnie zostałby potwierdzony na stanowisku bez pandemii. Nieprawidłowe zarządzanie jego rządem, połączone z ofensywnym lekceważeniem nauki, kończy teraz ducha w Białym Domu. Gdzie indziej pandemia obnażyła porażkę populizmu, który nie dba o fakty i dlatego przynosi słabe wyniki.

Jasne, Boris Johnson pozostaje brytyjskim premierem, a brazylijskim prezydentem Jair Bolsonaro, Viktor Orban rządzi Węgrami większością dwóch trzecich głosów, AfD nadal jest najsilniejszą frakcją opozycyjną w Bundestagu i nie ma żadnej pewności, że mechanizmy polityki zwarciowej nie zdobędą ponownie przewagi po przezwyciężeniu pandemii. Ale dramat roku 2020 przynajmniej spowolnił triumfalny postęp populistycznej polityki gówna .

3) Państwo jako aktor ostatniej szansy powraca do gry. W czasach zagrożenia egzystencjalnego po raz kolejny niezwykle istotne okazały się instytucje krajowe i międzynarodowe. W żadnym wypadku nie są nieomylne, wręcz przeciwnie, są niezbędne.

Systemy państwowe ratują chorych, zabezpieczają maski i lekarstwa, wspierają bezrobotnych, zapobiegają całkowitemu upadkowi gospodarki, ustanawiają zasady kontaktów międzyludzkich w fazach zwiększonego ryzyka zakażenia, aż do ograniczenia podstawowych praw włącznie. I większość obywateli to akceptuje, zwłaszcza tam, gdzie instytucje publiczne są uznawane za funkcjonalne i wiarygodne.

Wbrew obawom Europa nie rozpadła się w obliczu zagrożenia, ale jest na drodze do rozszerzenia UE na poziom ponad federalny. Fundusz odbudowy w wysokości 750 miliardów euro to krok w tym kierunku, za którym prawdopodobnie pójdą inne.

Wzmocniona rola państwa będzie miała wpływ na inne obszary: od polityki konkurencji (gdzie podejmowane są wysiłki na obu stronach Atlantyku złamać potęgę wielonarodowych danych) do polityki społecznej i klimatu. To również niesie ze sobą ryzyko i wywołuje opór: nadużycia ze strony państwa i nadmierna regulacja będą kształtować debaty publiczne w nadchodzących latach; Rola i funkcja państwa są renegocjowane.

Wiedza i moc

To typowy wzorzec: społeczeństwa stosują dwa antidotum, aby przeciwdziałać niewiarygodnym zagrożeniom – wiedzy i władzy. Nauka stara się zrozumieć nieznane tak, aby coraz większa część ludzkiej działalności „opierała się na dokładnej i wszechstronnej wiedzy” (w rozumieniu Franka Knighta). To, co mierzalne, wydaje się mniej groźne. Z drugiej strony instytucje państwowe, odpowiednio zorganizowane firmy i dobrze regulowane rynki powinny ograniczać to, co nie da się obliczyć, i ograniczać je do ryzyka, z którym jednostka może sobie poradzić.

Modernizm można rozumieć jako poważny projekt przeciw niepewności. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, kryzys koronowy powoduje powrót do wartości wychowawczych. Jeśli coś pójdzie źle … Ale dlaczego lata 2021 nie miałyby być dużo lepsze niż 2020?

Oprac. Andrzej Mroziński

 

 

 

Polecane artykuły
Aktualnościataki cyberCheck PointcyberatakiWiadomości

Zapłacenie okupu nie uratuje Twoich plików. VECT atakuje firmy

AktualnościWiadomości

Nowoczesne fakturowanie jako element budowania przewagi konkurencyjnej i wizerunku B2B

AktualnościWiadomości

Konflikt na Bliskim Wschodzie nie zmienia optymistycznych prognoz katowickiego lotniska

AktualnościWiadomości

Ścieki stają się zasobem strategicznym

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *