Przyszłością bezgotówkowych transakcji mogą być mPOS-y, czyli kieszonkowe terminale, które umożliwiają transakcję za pomocą smartfona lub tabletu. Ich dzierżawa jest tańsza niż klasycznych terminali, dlatego to rozwiązanie korzystne jest przede wszystkim dla najmniejszych przedsiębiorców. Akceptacja płatności bezgotówkowych jest już rynkowym standardem, jednak w Polsce wciąż oferuje ją zaledwie 5 proc. małych firm. Płatność bezgotówkową oferuje tylko 5 proc. małych firm. Rozwiązaniem mogą być terminale mobilne.
Urządzenia typu mPOS łączą się za pomocą bluetooth z urządzeniem mobilnym i w ten sposób umożliwiają przyjmowanie płatności dokonywanych za pomocą kart płatniczych.
– Z drugiej strony mówimy o terminalach klasycznych, które komunikują się z siecią np. za pomocą karty GSM i stają się coraz bardziej popularne. Mniej więcej 50 proc. naszej sprzedaży to właśnie takie terminale, używane zresztą w wielu biznesach – zaznacza ekspert Ingenico.
Terminale mPOS są korzystne przede wszystkim dla małych przedsiębiorstw czy osób prowadzących jedno- lub kilkoosobową działalność. Są znacznie tańsze w dzierżawie niż klasyczne terminalne, a ze względu na wymiary sprawdzają się np. w taksówkach czy u osób prowadzących niewielką działalność usługową.
– Rynek mobilny będzie bardzo szybko rósł, w tym również mPOS-y. Coraz więcej małych firm używa też terminali klasycznych, przenośnych, zasilanych bateriami umożliwiającymi łączność przez Wi-Fi czy sieci operatorów komórkowych – analizuje Waś.
Jak wynika z badania firmy Polasik Research, zaledwie ok. 5 proc. małych firm akceptuje płatności kartą. Pozostali dużo na tym tracą – według badań Visa Europe nawet co czwartego klienta. Terminale pozwalają również zwiększyć obroty firmy, bo klienci nieograniczani posiadaną przy sobie gotówką są w stanie wydać znacznie więcej.
– W tej chwili rynek rozwijający się w oparciu o małe przedsiębiorstwa będzie rósł znacznie szybciej niż ten klasyczny rynek dużych detalistów, który został już zaadresowany, a na którym populacja terminali właściwie jest w pełni dostępna – podkreśla ekspert.
W wielu krajach stosowane są terminale biometryczne, które umożliwiają przyjęcie płatności np. poprzez odcisk palca. Dobrze przyjęły się natomiast w Afryce i Azji. Do Indii firma Ingenico dostarczyła 31 tys. bezprzewodowych terminali z czytnikami linii papilarnych.
– Jeśli kraje europejskie pójdą w stronę biometrii, będą chciały o to oprzeć identyfikacje klientów, to jesteśmy do tego gotowi. Jak na razie nie widzę jednak dużego zainteresowania takimi projektami w Europie – ocenia Piotr Waś.



