Największy niemiecki detalista odzieżowy, Peek & Cloppenburg KG z siedzibą w Düsseldorfie, jest niewypłacalny. Firma złożyła wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego w ramach zarządu samorządowego i chce się zrestrukturyzować za pomocą postępowania w sprawie tarczy ochronnej. Grupa detaliczna ogłosiła to w piątek po południu, potwierdzając raport magazynu managerskiego, że planowany jest wniosek o niewypłacalność niemieckiego biznesu. Dirk Andres z kancelarii adwokackiej Andres Partners z Düsseldorfu został wyznaczony na zarządcę masy upadłościowej . Ma wesprzeć zarząd w restrukturyzacji.
Według grupy detalicznej pandemia COVID-19 doprowadziła do ogromnego spadku sprzedaży, co mocno nadwyrężyło płynność firmy. „Skutki uderzyły w nas mocno i spowodowały trzycyfrową stratę w milionach”, mówi dyrektor zarządzający Steffen Schüller . Ponadto zachowania konsumenckie klientów są nadal bardzo ostrożne ze względu na trwającą od lutego 2022 r. wojnę na Ukrainie. Wąskie gardła w dostawach, wzrost kosztów energii, wynagrodzeń i zaopatrzenia, rosnące stopy procentowe i niewielka recesja dodatkowo pogorszyły sytuację ekonomiczną P&C pod koniec ubiegłego roku. Łagodna zima nie stworzyła dalszych zachęt do zakupów. Wcześniej podobnych argumentów używała sieć handlowa Galeria Karstadt Kaufhof. Wniosek o ogłoszenie upadłości wraz z postępowaniem o tarczę ochronną ustanowiony pod koniec października .
Wszystkie 67 sklepów P&C pozostanie otwartych
Aby uwzględnić trudną sytuację, P&C od 2021 roku znacznie rozszerzyło swoją działalność online. W trakcie tego dokonano znacznych inwestycji w zasoby ludzkie, zasoby materialne i marketing w wysokości trzycyfrowej kwoty miliona. Stwierdzono, że ze względu na wysokie koszty strategia internetowa musi zostać ponownie rozważona i dostosowana. Jednak wszystkie 67 punktów sprzedaży w Niemczech i sklep internetowy powinny pozostać otwarte. Kierownictwo firmy pozostaje w rękach kierownictwa.
Planowana redukcja
Wiadomo już, że nastąpią „nie bez znaczenia redukcje personelu w administracji, w tym na szczeblach kierowniczych” – podała firma. Firma P&C nie podała żadnych dalszych szczegółów. Nie ma jednak planów zamykania oddziałów. Około 6800 pracowników, w tym 800 w centrali w Düsseldorfie, przez trzy miesiące będzie otrzymywać wynagrodzenie z agencji zatrudnienia.
„Katastrofa dla branży”
„To katastrofa dla branży”, mówi jeden z dostawców. „Zawstydzające dla P&C”. Według informacji magazynu managerskiego krok był przygotowywany od tygodni. W styczniu do zarządu powołany został Thomas Freude, doświadczony reorganizator. Edgara Herta , który wcześniej kierował najważniejszymi działami, coraz rzadziej widywano w centrali. Hert jest uważany za bliskiego powiernika właściciela Patricka Cloppenburga i chciał rozwinąć P&C w „wiodącego europejskiego wielokanałowego gracza wielomarkowego”. Według wtajemniczonych, były menedżer Daimlera został wczoraj zwolniony.



