Wysokie ceny energii elektrycznej obserwowane w ostatnich miesiącach stały się powodem wezwań do reformy europejskiego rynku energii elektrycznej. Teraz zareagował Parlament Europejski. Odbiorcy energii elektrycznej w UE powinni być lepiej chronieni przed wahaniami cen w przyszłości. W Brukseli Parlament Europejski dał zielone światło dla reformy rynku energii elektrycznej, na co zgodzili się negocjatorzy z państw UE i parlamentarzyści pod koniec ubiegłego roku. Oznacza to, że konsumenci powinni mieć prawo zarówno do umów o stałej cenie, jak i umów o cenach dynamicznych. Kraje UE mogą również zabronić dostawcom wyłączania prądu klientom zalegającym z płatnościami.
Zasadniczym elementem reformy są nowe długoterminowe kontrakty pomiędzy rządami a producentami energii elektrycznej, tzw. kontrakty różnicowe. Dzięki tym umowom różnicowym państwa gwarantują producentom energii elektrycznej minimalną cenę energii elektrycznej, jeśli dokonają oni nowych inwestycji w energie odnawialne lub energię jądrową. Jeśli cena rynkowa spadnie poniżej uzgodnionej ceny, wkracza państwo i uzupełnia różnicę. Jeśli cena jest wyższa, nadwyżka trafia do państwa. Ma to na celu stworzenie zachęt do krajowej produkcji czystej energii elektrycznej.
W związku z niezwykle wysokimi cenami energii elektrycznej , głośne stały się wezwania do reformy europejskiego rynku energii elektrycznej. Powodem wysokich cen był m.in. eksplodujący wzrost cen gazu w związku z agresywną rosyjską wojną na Ukrainę. Można było również zauważyć, że około połowa francuskich elektrowni jądrowych chwilowo uległa awarii.
Podstawą osiągniętego porozumienia był wiosenny wniosek legislacyjny Komisji Europejskiej . Państwa UE muszą jeszcze wyrazić zgodę na projekt, ale jest to traktowane jako formalność.



