Branża kawowa w Niemczech uważa, że od przyszłego roku dostawy kawy nie będą już gwarantowane w wyniku nowego rozporządzenia UE. „Grozi nam niedostateczna podaż na rynku niemieckim i europejskim. Ceny wciąż dostępnej kawy znacznie wzrosną” – podało Niemieckie Stowarzyszenie Kawy. Komisja Europejska temu zaprzecza. Na pytanie Niemieckiej Agencji Prasowej organ stwierdził, że nie są mu znane żadne fakty wskazujące, że rozporządzenie spowoduje wzrost cen żywności. Oczekuje się bardzo ograniczonego wpływu na ceny surowców objętych rozporządzeniem.
Komisja zaproponowała ustawę w listopadzie 2021 r., a także zbadała efekty projektu. Z badania wynika, że koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa w związku z regulacjami były znacznie niższe niż oczekiwane korzyści. Należą do nich dostęp do rynku UE i rosnące zapotrzebowanie na produkty zrównoważone. Poza tym, zwłaszcza dla małych i mikroprzedsiębiorstw, jest więcej czasu, zanim będą musiały dostosować się do prawa.
Palarnie kawy Lavazza, Melitta i Darboven (Idee-Kaffee, Mövenpick) ogłosiły, że chcą dostosować się do prawa UE, ale potrzebują więcej czasu. „Konsekwencjami będą wyraźne niedobory w podaży zielonej kawy, w związku z czym ceny wzrosną” – powiedziała rzeczniczka Darboven.



