Trudności z Brexitem , redukcje zatrudnienia, gwałtowne spadki sprzedaży i zysków w czasie kryzysu koronowego i zmiana szefa: rok 2020 był rokiem szczególnie wielu wyzwań dla brytyjsko-indyjskiego producenta samochodów Jaguara Land Rovera (JLR). Jeszcze przed pandemią JLR musiało zaciekle walczyć, a kryzysowy rok 2020 ponownie pogorszył sytuację. „Mocne strony Jaguara Land Rovera zostały przetestowane w 2020 roku” – powiedział wieloletni dyrektor generalny JLR Ralf Speth (65) w sierpniu, zanim miesiąc później przekazał swoje stanowisko Francuzowi : Thierry Bolloré(57), była prawa ręka byłego szefa Renault-Nissan Carlosa Ghosna, który po tym, jak został wyrzucony w trakcie skandalu z Ghosnem, przeniósł się do Wielkiej Brytanii .
Jako szef JLR, powiedziano, że gdy Bolloré objął urząd 10 września, odziedziczył sprawę restrukturyzacyjną. Teraz, po prawie pięciu miesiącach urzędowania, nowy prezes niespodziewanie przedstawił kompleksowy i bardzo ambitny plan na przyszłość dla dwóch brytyjskich marek, które należą do indyjskiej grupy Tata od 2008 roku.
Bolloré nazwał swoją strategię „Reimagine”, którą zaprezentował w Internecie z siedziby firmy JLR w Gaydon – na żółto-pomarańczowym tle, które przypominało morze płomieni. Bolloré żegna się z silnikami spalinowymi dość wyraźnie: już w 2025 roku, jak wyjaśnił Bollore, marka Jaguar będzie oferować wyłącznie napędy elektryczne na baterie – czyli stanie się marką samochodów czysto elektrycznych.
W JLR obowiązuje teraz zasada „najpierw napęd elektryczny”
JLR powinno na nowo zdefiniować „odpowiedzialny nowoczesny luksus”, wyjaśnił Bolloré w prawie półgodzinnej prezentacji. Elektryfikacja jest „ekscytująca” dla luksusowych marek, w końcu napędy elektryczne oferują szczególnie „płynną jazdę”. Przejście wyłącznie na napędy elektryczne to kolejny naturalny krok, mówi Bollore.
Jednak w przyszłości wyraźnie rozdzieli swoje dwie marki: podczas gdy Jaguar ma zdobyć „nową, luksusową pozycję na rynku” jako marka czysto elektryczna od 2025 r., Marka siostrzana zachowa nieco bardziej tradycjonalizm. Według Bolloré specjalista w dziedzinie off-roadu Land Rover będzie „nadal produkować najwięcej pojazdów [terenowych]” i oferować rodzinom nowoczesny luksus. Firma zapowiedziała również, że pierwszy model elektryczny będzie oferowany w 2024 roku. Wtedy Brytyjczycy chcą poczynić postępy w trudniejszym terenie całkowicie bez CO2.
Jaguar Land Rover planuje wprowadzić na rynek sześć całkowicie elektrycznych modeli w ciągu najbliższych pięciu lat, ogłosił Bolloré. Nowy rozkład jazdy w JLR to teraz „najpierw napęd elektryczny”, jak powiedziano w pewnym momencie. W przeszłości tak nie było – co jest również powodem, dla którego JLR nie może spełnić bardziej rygorystycznych celów UE dla floty CO2. W ubiegłym roku firma odłożyła prawie 100 milionów euro na grzywny.
Bolloré prawdopodobnie chce tego uniknąć w przyszłości. W marce Land Rover przejście na modele elektryczne powinno zająć więcej czasu. Celem jest oferowanie w pełni elektrycznych samochodów do końca dekady.
Bolloré planuje inwestować łącznie 2,5 miliarda funtów (2,8 miliarda euro) rocznie w restrukturyzację. W roku 2030, jak powiedziano w prezentacji, wszystkie modele Jaguara i 60 procent wszystkich nowych samochodów Land Rover mają być sprzedawane z zerową emisją CO2 – a więc przypuszczalnie z czystym napędem akumulatorowym. JLR chce do 2039 roku całkowicie uwolnić się od emisji dwutlenku węgla w swoich produktach, zakładach produkcyjnych i łańcuchu dostaw. Energia ma pochodzić w 100% z odnawialnych źródeł energii, a mianowicie z energii wodnej. Częścią tego planu są również napędy ogniw paliwowych wykorzystujące czysty wodór.
Jaguar otrzymuje własną, czysto elektryczną platformę
W nadchodzących latach Bolloré chce wycofać obecną serię w Jaguar i opracować oddzielną platformę elektryczną dla marki w celu całkowitej konwersji na napędy elektryczne od 2025 roku. Do tej pory Jaguar korzystał z platform siostrzanej marki Land Rover, zwłaszcza w SUV-ach F-Pace i E-Pace. W I-Pace jest już model Jaguara w pełni elektryczny, którego technologię można również w krótkim czasie wbudować w inne modele.
Marka Jaguar od dawna jest uważana za problematyczne dziecko w grupie: w przeciwieństwie do Land Rovera, który był w stanie wykorzystać globalny boom w SUV-ach dla własnej marki, Jaguar od dawna szukał odpowiedniej pozycji. Jaguar był kiedyś znany z luksusowych sedanów, ale ten segment rynku od lat się kurczy. Niedawno Brytyjczycy wypróbowali to – z umiarkowanym sukcesem – jako sportową, luksusową markę, która powinna zdobyć w lidze premium szyk „Cool Britannia”.
Bolloré próbuje teraz zyskać nową strategiczną stronę oszczędzania, przesuwając Jaguara w kierunku luksusowej marki elektrycznej. Porsche podąża podobnymi ścieżkami w sektorze samochodów sportowych, Tesla prawdopodobnie ma również ambicje w tym kierunku. Czas pokaże, czy szlachetna koncepcja elektryczna sprawdzi się w Jaguarze. Przecież to daje zupełnie nową perspektywę marce – nawet jeśli droga tam na pewno będzie trudniejsza, niż przedstawił ją dziś Bolloré. Ponieważ Bolloré nie mówił jeszcze o możliwych dalszych oszczędnościach w zatrudnieniu.
Jak wszyscy producenci samochodów, Jaguar Land Rover został mocno dotknięty przez pandemię koronową. Niedawno producent samochodów ogłosił zwolnienie dodatkowych 1100 miejsc pracy i pożyczył 560 milionów funtów od chińskich banków. Jednak JLR zamknęła czwarty kwartał 2020 r. Zyskiem przed opodatkowaniem w wysokości 439 mln GBP. Od października do grudnia JLR sprzedało na całym świecie 128 469 pojazdów – o 13 procent więcej niż w poprzednim kwartale, ale wciąż o 9 procent mniej niż w czwartym kwartale 2019 roku.
Oprac.
Andrzej Mroziński



