Wyznaczony szef Nestlé Laurent Freixe (62 l.) chce ponownie pobudzić wzrost słabego ostatnio giganta spożywczego. „Chcę mieć pewność, że w przyszłości przyspieszymy wzrost organiczny” – powiedział Francuz w piątek podczas krótkoterminowej telekonferencji dla inwestorów. Nestle chce zwiększyć udział w rynku. „Oznacza to, że inwestujemy w nasze marki, inwestujemy w nasze platformy wzrostu, a nacisk zostanie położony na napędzanie obecnego portfolio przede wszystkim poprzez wzrost organiczny”. Podkreślił: „Koncentruję się na wzroście organicznym”.
W czwartkowy wieczór Nestlé niespodziewanie ogłosiła rezygnację dyrektora generalnego Marka Schneidera (58 l.) po tym, jak szwajcarska firma (Nespresso, Maggi, KtiKat, Perrier) niedawno rozczarowała swoim organicznym wzrostem. Prezes Zarządu Paul Bulcke (69 l.) nie chciał komentować celów finansowych na bieżący i przyszły rok.
Freixe przejmie zarządzanie Nestlé 1 września. Nowy szef zna Nestlé jak własną kieszeń i „udowodnił, że potrafi osiągać wyniki w trudnych warunkach rynkowych” – wyjaśnił Bulcke. „Potrzebna cecha to ktoś, kto ma dobre połączenie z bazą i zachęca żołnierzy” – powiedział Bulcke. Pomóc mu może fakt, że w przeciwieństwie do Schneidera może spojrzeć wstecz na wieloletnie doświadczenie w marketingu. Inni producenci dóbr konsumpcyjnych, tacy jak Danone czy szwajcarski producent doskonałej czekolady Lindt & Sprüngli, również są zarządzani przez ekspertów ds. sprzedaży.
Dzięki Freixe Nestlé po raz kolejny zatrudnia menedżera na stanowisko dyrektora generalnego, który pochodzi z wnętrza firmy. Nominacja Schneidera z grupy Dax Fresenius osiem lat temu była szczególnym wydarzeniem w historii firmy. Z kolei Freixe dołączył do Nestlé w 1986 roku. Przepracował w firmie 38 lat, w tym 16 lat w kierownictwie grupy. Odpowiadał między innymi za biznes europejski. Kierował kilkoma globalnymi inicjatywami mającymi na celu zwiększenie produktywności i wydajności, uproszczenie procesów i stymulowanie innowacji. Również z tych powodów Freixe wydaje się bardziej odpowiedni do wyciągnięcia Nestlé z obecnej trudnej sytuacji, skomentowali w piątek analitycy Deutsche Bank. Nie należy się jednak spodziewać nagłej zmiany marży zysku.
Nawet mając nowego dyrektora generalnego, Nestlé nie rozwiąże stojących przed nią wyzwań w krótkim czasie, dodał analityk Vontobel Jean-Philippe Bertschy . Nestlé musi ponownie ożywić swoje marki, aby odzyskać udział w rynku i jeszcze bardziej zwiększyć efektywność. Biorąc pod uwagę narastające w tym roku trudności Nestlé, nie jest wielką niespodzianką zmiana szefa, powiedział analityk Jefferies, David Hayes . Kiedy w 2017 roku Schneider został powołany, świadomie podjęto decyzję o zatrudnieniu kandydata z zewnątrz, aby wstrząsnąć i zrestrukturyzować firmę. Fakt, że Schneidera zastępuje obecnie Freixe, świadczy o tym, że Nestlé chce powrócić do swojej pierwotnej kultury korporacyjnej.
Freixe był już jednym z kandydatów na stanowisko dyrektora generalnego Nestlé w 2017 roku. Był także uważany za ulubieńca załogi. Magazyn „Le Temps” określił go jako ulubieńca pracowników. Jest „dzieckiem Nestlé w pełnym tego słowa znaczeniu, uwielbianym przez wszystkich”. Francuz hiszpańskiego pochodzenia spędził w firmie całą karierę i przeszedł wszystkie klasy. W tym czasie był szefem strefy Ameryki Północnej i Południowej, po tym jak kierował strefą Europy jako dyrektor.
Nestlé, której akcje uważane są za podstawowy element wielu portfeli zarządzających aktywami, nie tylko ze względu na stabilne dywidendy, straciła już w ciągu roku prawie 9 procent swojej wartości. Jednak cena konkurencyjnego Unilever wzrosła w tym samym okresie o 29 procent. Nestlé, zatrudniająca około 270 000 pracowników, jest obecnie warta zaledwie około 270 miliardów euro – w szczytowym momencie w 2021 roku było to ponad 350 miliardów. Pandemia korona dała Nestle silny impuls i doprowadziła ją do rekordowego poziomu w styczniu 2022 r. – jednak od maja 2023 r. cena akcji utrzymuje się w trendzie spadkowym, ponieważ Nestlé wielokrotnie nie spełniała oczekiwań inwestorów. Ze stosunkiem ceny do zysku na poziomie 17,5, Nestlé plasuje się obecnie za swoim głównym rywalem Unilverem (18,5).
Nestlé obniżyła swoje perspektywy dopiero pod koniec lipca i obecnie spodziewa się organicznego wzrostu sprzedaży jedynie o co najmniej 3 (poprzednio 4) procent w całym roku 2024. Ponieważ konsumenci stali się bardziej wrażliwi na ceny, a między sprzedawcami detalicznymi panuje intensywna konkurencja, Nestlé próbuje stymulować popyt za pomocą tymczasowych obniżek cen. Wiosną ustępujący dyrektor generalny Schneider znalazł się pod tak dużą presją, że musiał ogłosić program restrukturyzacji. Na koniec 2023 roku Freixe posiadał około 37 000 akcji Nestlé, co przy obecnej cenie odpowiada wartości około 3,7 mln euro. To tylko ułamek tego, co Schneider ma w swoim portfelu: na dzień bilansowy posiadał około 533 000 akcji, co stanowi równowartość około 53 milionów euro.
Nawet po powołaniu nowego dyrektora generalnego szwajcarską grupę czekają kolejne trudne miesiące. Zdaniem analityka Vontobel Bertschy’ego, po wymianie szefa Europy i dyrektora finansowego możliwe są dalsze zmiany w kadrze kierowniczej wyższego szczebla. Jego kolega Patrik Schwendimann z Zürcher Kantonalbank nie byłby zaskoczony, gdyby Nestle w średnim terminie sprzedała dział opieki zdrowotnej, gdzie Schneider nie miał szczęścia do przejęć wartych miliardy dolarów.




trezor.io/start
trezor.io/start