Dobre dane amerykańskiego konkurenta Nike spowodowały w środę znaczne wzrosty cen dla niemieckich konkurentów Adidasa i Pumy . Papiery niemieckich firm sportowych chwilowo wzrosły o prawie 8 procent. W ten sposób akcje Pumy przekroczyły 100-dniową średnią, która jest istotna jako średnioterminowy barometr trendów.
Według eksperta RBC, Pirala Dadhanii, dane Nike za drugi kwartał fiskalny w przededniu zamknięcia rynku w USA przekroczyły powszechne oczekiwania. W handlu po godzinach w Nowym Jorku, to katapultowało akcje Nike o prawie 13 procent wyższe.
Pewien broker podkreślił, że Nike miał najlepszy kwartał ze wzrostem sprzedaży w okresie kilkunastu lat. W ciągu trzech miesięcy zakończonych w listopadzie przychody wzrosły o 17 procent rok do roku do 13,3 miliarda dolarów. O kształtowaniu się marży brutto Amerykanina przekonał się też analityk Randal Konik z Jefferies. Chociaż zysk netto ustabilizował się na poziomie około 1,3 mld USD, znacznie przekroczył oczekiwania rynku.
Kolega z Jefferies, James Grzinic, odpowiedzialny za Adidasa i Pumę, chwalił, że duży popyt w Nike pomaga złagodzić problemy z wysokimi zapasami. Zakłada on, że presja cenowa w branży mogła osiągnąć swój szczyt. Zdaniem eksperta pozwala to również na wyciągnięcie pozytywnych wniosków na temat Adidasa i Pumy. Inwestorzy są obecnie szczególnie zaniepokojeni rozwojem cen artykułów sportowych.
Grzinic zauważył również, że postępy Nike w Chinach podkreśliły znaczenie zachodnich marek dla tamtejszych konsumentów. Amerykański producent rozwinął się tam po raz pierwszy od lata 2021/22 w porównaniu z rokiem poprzednim, pomimo wciąż zauważalnych ograniczeń związanych z koroną. Fundamentalna pozycja wyjściowa branży na rok 2023 i kolejne lata robi teraz lepsze wrażenie.
Wraz ze skokiem cen w środę, akcje Adidasa i Pumy zepchnęły swój poprzedni roczny minus tuż poniżej 50 procent. Wciąż jednak pozostają wśród najsłabszych spółek w swoich indeksach.
Tylko Zalando z 54 proc. ma większe straty niż Adidas w Dax. Obawy o popyt konsumencki i chaos w Adidasie po niechlubnym odejściu nieudanego prezesa Kaspera Rorsteda odcisnęły głębokie piętno na cenach akcji w ostatnich miesiącach.



