Według badań średnia pensja top managerów w Stanach Zjednoczonych wzrosła w zeszłym roku o 31 procent, do rekordowych 20 milionów dolarów. Na przykład szef Apple Tim Cook (61) zarobił w zeszłym roku 98,7 mln dolarów, po 14,8 mln dolarów rok wcześniej, według amerykańskiej firmy Equilar.
Dyrektorzy byliby nagradzani przede wszystkim za prowadzenie firmy przez wyzwania, takie jak wąskie gardła w dostawach związane z pandemią. Wyższa sprzedaż i wyższe ceny akcji również wpłynęły na odszkodowania. „Wiele firm dobrze sobie poradziło podczas pandemii, co zdecydowanie przyczyniło się do wzrostu płac” – napisano.
Badanie podobno obejmowało 100 największych amerykańskich firm pod względem przychodów, które przedłożyły swoje raporty władzom na ten temat do 31 marca. Rok temu badanie Equilar wykazało 2-procentowy spadek najwyższych wynagrodzeń do średnio 15,5 miliona dolarów. Było to również uzasadnione słabszym rozwojem wielu firm po pandemii korony.
Według Equilara w wyniku rozwoju szefowie firm zarabiają 254 razy więcej niż przeciętny pracownik w 2021 roku. W 2020 roku było to jeszcze 238 razy. Wynagrodzenie menedżerów często składa się z części pieniężnej i np. opcji na akcje.



