Wielkie firmy technologiczne czerpią korzyści ze zmiany zachowania użytkowników i reklamodawców podczas pandemii koronawirusa. Trend zakupów w Internecie przyniósł Amazonowi rekordowy zysk w minionym kwartale, ale także w coraz większym stopniu korzystał z wpływów z reklam.
W swojej działalności reklamowej Facebook skorzystał na tym, że w ostatnich miesiącach coraz więcej mniejszych firm wchodziło do sieci, aby zaistnieć podczas kryzysu. W Google między innymi kwitnie działalność platformy wideo YouTube. Apple w czasach pracy zdalnej i nauki online, rozwinął biznes z komputerami Mac i iPadami, ale nie tak bardzo z iPhone’ami.
Na początku kryzysu analitycy Facebooka martwili się tym, jak ucierpi biznes. Małe i średnie firmy stanowią duży odsetek reklamodawców na Facebooku. Wiele z nich – takich jak kawiarnie czy restauracje – mocno dotknęła pandemia. Okazało się jednak, że biznes Facebooka faktycznie zyskał na sile, ponieważ więcej firm przeszło do Internetu w poszukiwaniu alternatyw podczas pandemii. Obroty sieci internetowej, które osiąga się głównie dzięki reklamom, wzrosły o 22 procent do 21,2 miliarda dolarów. Wynik końcowy to 7,85 miliarda dolarów – wzrost o 29 procent. Jednocześnie w lipcu odbył się bojkot reklamowy dużych klientów w proteście przeciwko mowie nienawiści na platformie.
To, że Facebook nadal notuje solidny wzrost, wynika również z tego, że małe i średnie firmy coraz częściej szukają nowych możliwości biznesowych w Internecie w czasie kryzysu. Działalność reklamowa Facebooka była napędzana przez tę przyspieszoną zmianę z handlu tradycyjnego na handel online, podkreślił dyrektor finansowy Dave Wehner. Facebook szybko opracował platformę handlową.
Facebook: rok niepewności 2021
Sheryl Sandberg (51 l.), managerka odpowiedzialna za działalność operacyjną, wskazała rodzinną firmę, która poza tym sprzedawała mydła własnej produkcji na cotygodniowych targach. Podczas pandemii wykorzystuje teraz Facebooka jako platformę i rozszerzyła swoją działalność. Facebook postrzega siebie jako sieć, która w czasie kryzysu odgrywa rolę, którą warto chronić dla gospodarki. Jednak przed 2021 rokiem Facebook ostrzegał przed trudniejszym rokiem. Firma zajmująca się mediami społecznościowymi stwierdziła, że stanęła w obliczu „znacznej niepewności”.
Na tym tle Facebook skrytykował między innymi plany Apple dotyczące prywatności na iPhonie, w których użytkownicy każdej aplikacji powinni umożliwiać ich śledzenie w celach reklamowych. Może to uniemożliwić Facebookowi gromadzenie danych o użytkowniku w różnych aplikacjach, a tym samym bardziej precyzyjne personalizowanie reklam. Obawiał się, że takie ograniczenia lub plany ochrony danych UE „mogą mieć znaczący negatywny wpływ na małe przedsiębiorstwa i ożywienie gospodarcze w 2021 r. lub później” – powiedział założyciel i szef, Mark Zuckerberg.
Liczba aktywnych użytkowników Facebooka dziennie wzrosła w ciągu trzech miesięcy o 30 milionów do około 1,82 miliarda. Każdego dnia 2,54 miliarda użytkowników uzyskuje dostęp do co najmniej jednej aplikacji z grupy – takiej jak Instagram i WhatsApp.
Google dostarcza niezawodność
Wysokie dochody z reklam i silny biznes w chmurze zapewniły również znaczący skok zysków spółki macierzystej Google, Alphabet w trzecim kwartale, pomimo pandemii koronowej. Wynik netto wzrósł o prawie 60 procent w porównaniu do poprzedniego roku do 11,2 miliarda dolarów (9,6 miliarda euro), ogłosił w czwartek internetowy gigant po zamknięciu rynku amerykańskiego w Mountain View. Przychody wzrosły o 14 procent do 46,2 miliarda dolarów. Analitycy spodziewali się, że sprzedaż wyniesie 42,9 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 5,9 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.
Po niepowodzeniu w poprzednim kwartale działalność reklamowa Google – główne źródło dochodu Alphabet – ponownie zaczęła działać i miała największy udział w sprzedaży wynoszący 37,1 miliarda dolarów, czyli około 80 procent. Według analityków reklamowych Google skorzystał również na wydatkach na reklamę polityczną przed wyborami prezydenckimi 3 listopada w USA.
Ponadto odnotowano wzrost przychodów z reklam spółki zależnej YouTube, zajmującej się wideo oraz działalności w chmurze z usługami informatycznymi i przestrzenią dyskową w Internecie. Wyniki wyraźnie przekroczyły oczekiwania, po godzinie notowań akcja zareagowała skokiem cen o ponad 7 proc. „Mieliśmy mocną kwartał” – powiedział dyrektor generalny Sundar Pichai.
Pozew dotyczący konkurencji przeciwko władzy rynkowej
Dzień wcześniej Pichai, oprócz swoich odpowiedników na Facebooku i Twitterze, Zuckerberga i Jacka Dorseya w Senacie USA , musiał się usprawiedliwić. Na kilka dni przed wyborami w USA przedstawiciele Partii Republikańskiej prezydenta Donalda Trumpa oskarżyli managerów „Big Tech” o tłumienie konserwatywnych poglądów na ich platformach i zagrozili im surowszymi przepisami.
Ponadto Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych złożył w zeszłym tygodniu długo oczekiwany pozew dotyczący konkurencji, oskarżając Google o nielegalne wykorzystywanie swojej pozycji rynkowej w wyszukiwaniu w Internecie i powiązanych reklamach. Dane kwartalne raz jeszcze podkreślają tę dominację. Ale Alphabet dostarczył również świetne wyniki w prawie każdym obszarze biznesowym. Nawet zakłady na technologie przyszłości, takie jak samojezdne samochody, które są traktowane jako „inne zakłady”, przyniosły znaczny wzrost sprzedaży.



