Według doniesień medialnych, działania Chin mające na celu kontrolę kluczowych surowców do produkcji chipów to dopiero początek. „Kontrola Chin nad materiałami do produkcji półprzewodników była dobrze przemyślanym, ciężkim ciosem”, prorządowa gazeta China Daily zacytowała w środowym artykule byłego chińskiego wiceministra handlu Wei Jianguo. Jeśli restrykcje nałożone na chiński sektor zaawansowanych technologii będą nadal obowiązywać, Chiny zareagują dalszymi środkami zaradczymi.
Późnym wieczorem we wtorek państwowa chińska gazeta „Global Times” opublikowała artykuł redakcyjny na temat kontroli eksportu niektórych produktów zawierających gal i german. Pochwaliła te środki jako praktyczny sposób pokazania Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom, że ich wysiłki mające na celu powstrzymanie Chin przed zdobywaniem zaawansowanych technologii pójdą na marne.
We wtorek wieczorem Chiny ogłosiły ograniczenia w eksporcie niektórych surowców ważnych dla produkcji chipów . Jak zapowiedziało Ministerstwo Handlu w Pekinie, od 1 sierpnia firmy muszą ubiegać się o zezwolenie na eksport produktów galu i germanu. Powinno to chronić strategiczne interesy i bezpieczeństwo PRL. Według osób poufnych władze planują spotkanie z zainteresowanymi firmami na czwartek w celu omówienia wdrożenia środków.
Kanclerz Olaf Scholz (65; SPD) powiedział we wtorek wieczorem w Berlinie, że rząd federalny „bardzo uważnie obserwuje rozwój sytuacji”. Na razie jednak decyzja rządu w Pekinie jest „reżimem prawnym”, a nie ograniczeniem eksportu. Rząd federalny będzie teraz ściśle monitorował, czy takie ograniczenie nastąpi. – To jest kwestia, która nas bardzo interesuje – podkreślił kanclerz. Stany Zjednoczone wcześniej nałożyły ograniczenia na eksport wysokowydajnych chipów do Chin ze względów bezpieczeństwa. Według doniesień prasowych Departament Handlu Stanów Zjednoczonych rozważa również zaostrzenie wymogów licencyjnych dotyczących eksportu specjalnych chipów sztucznej inteligencji (AI) do Chin.



