Strajki załóg Lufthansy trwają z niewielką zmianą intensywności. We wtorek, drugi dzień strajku pilotów, doprowadził do odwołania setek lotów obsługiwanych przez główną linię lotniczą i jej regionalną spółkę zależną, Cityline. Podobna sytuacja spodziewana jest w środę i czwartek, kiedy to również stewardesy opuszczą stanowiska pracy.
Tylko w swoich węzłach przesiadkowych we Frankfurcie i Monachium, największa niemiecka linia lotnicza musiała odwołać we wtorek ponad 900 startów i lądowań. Jednak loty czarterowych linii lotniczych Lufthansy Eurowings, które jako pierwsze odczuły skutki strajku w poniedziałek, zostały wznowione zgodnie z planem w Berlinie, Düsseldorfie i na innych lotniskach. Lufthansa Cargo również została dotknięta strajkiem w związku ze sporem o emerytury pracownicze pilotów.
Piąta fala strajków podczas ceremonii
Piąta fala strajków załóg lotniczych, rozpoczynająca się w środę, przyćmi również planowaną uroczystość z okazji 100. rocznicy powstania pierwszej Lufthansy. Związki zawodowe planują wiec przed siedzibą firmy na lotnisku we Frankfurcie.
Granice między stronami negocjacji pozostają wyraźne. Podczas gdy związek pilotów Vereinigung Cockpit domaga się ofert w kontrowersyjnych kwestiach emerytur i dochodów pracowniczych, kierownictwo odrzuca wszelkie podwyżki kosztów w podupadającej głównej linii lotniczej. Dyrektor ds. Zasobów Ludzkich Michael Niggemann ostrzegał, że ewentualny strajk doprowadzi do zmniejszenia się liczby linii lotniczych.



