Ze względu na środowy strajk ostrzegawczy Verdiego Lufthansa odwołuje prawie cały program w swoich niemieckich hubach we Frankfurcie i Monachium. Grupa Dax ogłosiła, że w ten wtorek oraz w czwartek i piątek nastąpią odwołania lotów. Mówi się, że odwołano łącznie ponad 1000 lotów, co dotyczy 134 000 pasażerów.
prócz węzłów we Frankfurcie i Monachium, dotyczy to również Düsseldorfu, Hamburga, Berlina, Bremy, Hanoweru, Stuttgartu i Kolonii. Lufthansa Group zazwyczaj utrzymuje tam mniejsze jednostki, które oferują swoje usługi również innym liniom lotniczym. W Bawarii piątek jest ostatnim dniem szkoły przed wakacjami.
Pasażerowie bez przesiadek nie powinni przyjeżdżać na lotniska, ponieważ „mało jeśli w ogóle” będą tam otwierane stanowiska obsługi – ostrzega firma.
Całodniowy strajk ma się rozpocząć o 3:45 rano w środę rano, jak zapowiedział Verdi. Wzywane są bardzo różne grupy pracowników, takie jak personel recepcji, technicy lotniczy lub kierowcy ogromnych ciągników holowniczych, które popychają samoloty na właściwe pozycje na lotnisku. Bez tych usług odrzutowce nie mogą wystartować, podobnie jak bez pilotów i personelu pokładowego.
Według własnych informacji Lufthansa zaoferowała dwustopniową, ryczałtową podwyżkę wynagrodzeń w sumie 250 euro na okres 18 miesięcy, której towarzyszyć będzie wzrost zysku o 2 procent od lipca przyszłego roku. Przy miesięcznej pensji podstawowej wynoszącej 3000 euro oznaczałoby to wzrost od 9 do 11 procent, jak obliczyła firma.
Negocjatorka Verdiego Christine Behle (54) opisała ten przykład jako „ładnie wykalkulowany”. W przypadku innych przedziałów płac podwyżka wynosi tylko około 4 procent, a tym samym powoduje realne straty płac dla pracowników, powiedziała „Stuttgarter Zeitung”. Związek żąda 9,5 procent więcej pieniędzy w tabelach płac na okres 12 miesięcy, ale co najmniej 350 euro.



