Broker papierów wartościowych Robinhood, który trafił na pierwsze strony gazet w wyniku niedawnych zawirowań na amerykańskim rynku finansowym, zamierza wejść na giełdę. Firma ogłosiła we wtorek (czasu lokalnego), że złożyła poufne zgłoszenie do SEC. IPO dostawcy usług finansowych założonej w Menlo Park w Kalifornii w 2013 roku spekulowano od dawna. Robinhood nie podał jeszcze żadnych informacji o terminie ani wielkości premiery giełdowej.
Robinhood jest postrzegany jako pionier nowego, młodszego pokolenia inwestorów na amerykańskim rynku finansowym. Firma postawiła sobie za cel otwarcie rynku akcji dla ludzi, którzy nie mają dostępu do odziedziczonych aktywów i zasobów. Krytycy zarzucają jednak brokerowi, że działa bardziej jak dostawca gier hazardowych niż poważny dostawca usług finansowych dzięki łatwej w użyciu aplikacji, która jest szczególnie popularna wśród młodszych inwestorów.
Robinhood stosuje „brudny” model biznesowy, który przyciąga klientów bez żadnych opłat, podczas gdy firma otrzymuje pieniądze od dużych korporacji z Wall Street, aby pośredniczyć w ich transakcjach , skarżył się ostatnio Charlie Munger (97), zastępca głównego inwestora amerykańskiego Warrena Buffetta. Dlatego Robinhood zachęca swoich użytkowników do handlu tak dużym i ryzykownym, jak to tylko możliwe. Firma odrzuciła tę krytykę jako „rozczarowującą i elitarną”.
IPO pomimo licznych postępowań sądowych
Jednak ostatnio broker dyskontowy wypadł z łask wielu swoich własnych użytkowników, ponieważ ograniczył obrót niektórymi gorącymi akcjami. Spowodowało to kłopoty, zwłaszcza z gazetami sprzedawcy gier wideo Gamestop, który stał się pionkiem w walce o siłę między drobnymi inwestorami organizowanymi w Internecie a funduszami hedgingowymi . Podejrzewano, że Robinhood współpracował z funduszami hedgingowymi, ale zaprzecza temu.
Mimo to wielu klientów złożyło pozwy przeciwko spółce. Robinhood i tak już ma poważne kłopoty prawne. W raporcie rocznym grupa ujawniła, że prowadzi negocjacje z amerykańskim regulatorem finansowym Finra w sprawie wielomilionowej ugody za wcześniejsze naruszenia zasad. Inne władze, takie jak SEC i nowojorski Urząd Nadzoru Finansowego, mają brokera na kiekerze. Istnieją również różne pozwy zbiorowe od użytkowników w Stanach Zjednoczonych.
Dotyczy to na przykład klientów, których konta zostały rzekomo przejęte podczas ataku hakerów. Inne postępowania dotyczą awarii technicznych i naruszeń powierniczych zobowiązań umownych. Trwa też zażarta walka prawna z rodziną klienta, który popełnił samobójstwo w 2020 roku w wieku 20 lat przy – fałszywym – założeniu, że poniósł ogromne straty podczas handlu opcjami na akcje.
Oprac. Andrzej Mroziński