Fatalny jest wizerunek syndyka wśród polskich przedsiębiorców. 93 proc. przedsiębiorców w Polsce kojarzy zawód syndyka z masą upadłościową. Jedynie
3 proc. z ratowaniem firmy przed likwidacją – wynika z badań przeprowadzonych przez OBOAK w marcu b.r. dla PMR Restrukturyzacje S.A. Skąd tak złe skojarzenia?
Odpowiedzią na to pytanie mogą być przepisy prawa, w ramach których pracowali do tej pory syndycy. W Polsce do końca 2015 roku obowiązywały bowiem przepisy ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze, które dawały skromne możliwości zarówno na przetrwanie firmom borykającym się z płynnością finansową, jak i ich wierzycielom na odzyskanie należności. Jak pokazują statystyki, blisko 85 proc. prowadzonych procesów upadłościowych kończyło się likwidacją zadłużonego przedsiębiorstwa. Osoba syndyka kojarzona jest zatem najczęściej z komornikiem, a co za tym idzie z wizją utraty całego majątku firmowego, nie wspominając już o dachu nad głową.
Odzwierciedlenie tych statystyk widać również w przeprowadzonych wśród firm MŚP badaniach Ośrodka Badań Opinii Adama Kowalskiego – OBOAK. Na zadane w ankiecie pytanie: jaka może być skuteczność syndyków w ratowaniu firm, aż 94 proc. osób odpowiedziało, że jest to zaledwie 2 proc. Sporządzony raport pokazuje również ograniczoną wiedzę, jaką na temat zmian zachodzących w polskim ustawodawstwie mają przedsiębiorcy. Aż 87 proc. z nich nie zdawało sobie sprawy z tego, że nie istnieje już zawód syndyka, a na jego miejsce został powołany doradca restrukturyzacyjny.
– Największą różnicą pomiędzy syndykiem a doradcą restrukturyzacyjnym, jest podstawowy zakres ich działalności – komentuje Maciej Pietrzak, Prezes PMR Restrukturyzacje S.A. – Syndyk był wyznaczany przez sąd w celu zaspokojeniu wierzytelności z majątku firmy, w stosunku do której została ogłoszona upadłość likwidacyjna. Jego zadaniem było prawidłowe i jak najszybsze przeprowadzenie postępowania upadłościowego firmy, spieniężenie jej majątku i spłacenie zobowiązań – wyjaśnia Maciej Pietrzak. – Podstawowym zadaniem doradcy jest natomiast sprawna analiza sytuacji danej firmy, w tym przede wszystkim ocena szans uchronienia przedsiębiorstwa przed likwidacją oraz skuteczne przeprowadzenie jej restrukturyzacji. To najlepsza droga do zaspokojenia wierzytelności w jak najwyższym stopniu, utrzymania miejsc pracy oraz zachowanie firmy na rynku – mówi Maciej Pietrzak.
Doradca restrukturyzacyjny kontroluje działalność operacyjną przedsiębiorcy w kryzysie, doradza w zarządzaniu, wspomaga proces negocjacji dla zawarcia układu z wierzycielami oraz czuwa nad procesem realizacji zatwierdzonego przez sąd układu.
– Przedsiębiorcy potrzebują czasu, aby oswoić się z koncepcją specjalistów od zarządzania firmą, którzy w bardzo trudnej sytuacji firmy wprowadzają spokój i przywracają jej normalne funkcjonowanie – mówi Małgorzata Anisimowicz, doradca restrukturyzacyjny, wice prezes PMR Restrukturyzacje S.A. – W swojej praktyce zawodowej jesteśmy zaskoczeni jak niewielu zarządzających firmami wie o nowych możliwościach i narzędziach jakie wprowadziła ustawa Prawo Restrukturyzacyjne. Przedsiębiorcy na każdym etapie sytuacji kryzysowej mogą skorzystać z ochrony sądu oraz wstrzymać prowadzone egzekucje komornicze, aby nie doprowadzić do braku możliwości prowadzenia działalności operacyjnej firmy – wskazuje Małgorzata Anisimowicz.
Trudno się również dziwić przedsiębiorcom, ponieważ mało kto analizuje ryzyko prowadzenia firmy pod kątem czarnych scenariuszy. Jeszcze mniej osób jest otwarta, aby przyznać się do problemów jakie przechodzi ich firma i szukać pomocy zawczasu. Niewypłacalność, brak płynności to wstydliwy temat, który wpływa nie tylko na wizerunek przedsiębiorcy, ale także powoduje utratę klientów i partnerów biznesowych.
Doradca restrukturyzacyjny ma zapobiec takiej sytuacji. Priorytetem jest przywrócenie normalnego działania firmy i rozwiązywanie problemów w trakcie jej funkcjonowania. To polityka nowej szansy, tak mocno postulowana przez wiele autorytetów prawa restrukturyzacyjnego, w tym również prezesa PMR-Restrukturyzacje Macieja Pietrzaka.
Jak podkreślają ekonomiści, kluczem do sukcesu nowego prawa jest zmiana mentalności przedsiębiorców i uświadomienie im, że im szybciej przystąpią do restrukturyzacji, tym większe są szanse jej powodzenia. A jak pokazują wyniki przeprowadzonych badań, świadomość przedsiębiorców w tym zakresie wciąż jest niewielka. Jedynie 5 proc. osób zwróciłoby się o pomoc do doradcy restrukturyzacyjnego w momencie otrzymania z banku sygnału o niewypłacalności, a aż 78 proc. dopiero w obliczu nieuchronnego bankructwa.



