UE ma ambitne cele w zakresie energii wiatrowej. Komisja chce kontynuować działania, stosując różne środki. Ale czy może coś zrobić, jeśli problemy rzeczywiście leżą po stronie krajów?
Długie procesy zatwierdzania, rosnące koszty surowców, tańsze turbiny z zagranicy i inflacja: wiele niepokoi obecnie branżę energetyki wiatrowej w Europie. Aby osiągnąć cele UE dotyczące rozwoju energii odnawialnej do 2030 r., do końca dekady musi powstać znacznie więcej turbin wiatrowych. W tym celu Komisja Europejska przedstawi we wtorek tzw. pakiet energetyki wiatrowej. Komisja chce nadać energetyce wiatrowej nowy impuls za pomocą różnych środków na różnych poziomach i obszarach polityki.
Przeżyj fascynującą północ z całą rodziną na AIDA! Na przykład zacznij B. w Sztokholmie , mieście pełnym skarbów kultury i nowoczesnych atrakcji. Twoja podróż zabierze Cię do norweskich fiordów , które zachwycą zarówno młodych, jak i starszych. W północnych klimatach można również spodziewać się ekscytujących przygód trolli i husky , które będą prawdziwą atrakcją dla wszystkich grup wiekowych.
Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen nazywa przemysł wiatrowy społeczności międzynarodowej „historią europejskiego sukcesu”, obecnie jednak stoi przed „wyjątkowym zestawem wyzwań”. W rzeczywistości UE pozostaje w tyle w porównaniu globalnym, jeśli chodzi o rozwój energetyki wiatrowej, jak pokazuje analiza opublikowana w sierpniu przez zespół doradców Ember: Podczas gdy od stycznia do czerwca na całym świecie wytworzono o 10 procent więcej w porównaniu z tym samym okresem w zeszłym roku wzrost w krajach UE wyniósł zaledwie 5 proc.
Stowarzyszenie branży wiatrowej WindEurope mówi o „masowym kryzysie” w sektorze energetyki wiatrowej. Oczekuje się, że do 2030 r. odnawialne źródła energii będą stanowić 42,5% całkowitego zużycia energii w UE. Według WindEurope potrzeba do tego 420 gigawatów zainstalowanej mocy elektrowni wiatrowych, powiedział rzecznik Christoph Zipf. Obecnie zainstalowano nieco ponad 200 gigawatów.
Według WindEurope producenci turbin borykają się z wysokimi cenami surowców i inflacją, powiedział rzecznik Zipf. Kolejnym problemem jest to, że na rynek europejski wchodzi coraz więcej producentów z zagranicy, zwłaszcza z Chin. Długi proces zatwierdzania turbin i farm wiatrowych również utrudnia ekspansję, stwierdziła Linda Kalcher z brukselskiego think tanku Strategic Perspectives. Od zgłoszenia do budowy turbin wiatrowych w całej Europie mija kilka lat. „Ze względu na długie procesy zatwierdzania obliczone koszty nie są już w stanie pokryć” – stwierdziła.
Władze Brukseli chcą zacząć od różnych punktów. Aby przyspieszyć procesy zatwierdzania, planuje narzędzie internetowe, które będzie wspierać państwa członkowskie w procesie zatwierdzania. Tak wynika z projektu planu działania, którym dysponuje Niemiecka Agencja Prasowa. Zgodnie z projektem narzędzie ma dostarczać odpowiedzi na najczęściej zadawane przez państwa pytania praktyczne w związku z wdrażaniem znowelizowanych przepisów homologacyjnych. Generalnie, zgodnie z projektem, procedury powinny zostać znacznie bardziej zdigitalizowane.
Zmienić powinny się także procedury aukcyjne. Największą dźwignię widzi tu Zipf ze stowarzyszenia branżowego. Do tej pory deweloper, który zaoferował najniższą cenę na aukcji, generalnie mógł wybudować farmę wiatrową. Zgodnie z projektem Komisji w przyszłości należy wziąć pod uwagę także inne czynniki, takie jak zrównoważony rozwój, ochrona środowiska i dna morskiego oraz możliwości dostaw. Komisja chce, aby inne kryteria, takie jak cyberbezpieczeństwo, były obowiązkowe.
Mając na uwadze plany Komisji, eurodeputowany z Partii Zielonych Michael Bloss stwierdził, że Europa musi teraz włączyć impuls. „Europa nie może już pozostać w tyle, podczas gdy USA i Chiny dominują w sektorze energetyki wiatrowej”. W przypadku energetyki wiatrowej potrzebne jest pierwszeństwo przejazdu – na przykład prostsze pozwolenia, mniej biurokracji, europejska produkcja i rozbudowa infrastruktury morskiej. Opieranie się wyłącznie na rynku jest naiwnością, biorąc pod uwagę potężną konkurencję.
Pakiet Komisji nie jest nową ustawą, więc nie ma żadnych nowych obowiązków dla państw. Kalcher nadal uważa, że jest to właściwy i ważny krok – Komisja depcze rządom krajowym, jeśli chodzi o szybsze procedury zatwierdzania, i nie odpuszcza.
Podobnie widzi to Sarah Brown, ekspert ds. energetyki w think tanku Ember. Choć problem leży na poziomie państw członkowskich, bardzo ważne jest, aby Komisja Europejska wyznaczyła kierunek oraz miała nadrzędny plan i cel. Tego typu strategie mogą stanowić „naprawdę cenną przerwę w załatwianiu spraw”. Ekspansja w Niemczech nabrała tempa. W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku oddano do użytku o ponad 50 proc. więcej mocy z nowych instalacji niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jak wynika ze wstępnych danych agencji energetyki wiatrowej na lądzie, na koniec września roczny wzrost w 2022 roku został już przekroczony. Znacząco wzrosła także liczba nowo zatwierdzonych turbin wiatrowych.
Zwłaszcza w ubiegłym roku rząd federalny zdecydował się na szeroko zakrojone działania mające na celu przyspieszenie rozwoju odnawialnych źródeł energii pochodzących z wiatru i słońca. Odgrywa to kluczową rolę w osiąganiu celów w zakresie ochrony klimatu i uniezależnianiu się od energii kopalnych, takich jak węgiel i gaz. Cel: do 2030 roku 80 procent zużywanej energii elektrycznej powinno pochodzić ze źródeł odnawialnych, obecnie jest to nieco ponad połowa. Branża energetyczna od dawna narzeka na podział północ-południe w rozwoju energetyki wiatrowej. Podczas gdy na północy czyni znaczne postępy, duże południowoniemieckie kraje związkowe Bawaria i Badenia-Wirtembergia pozostają w tyle.
Po latach ślimaczego tempa ma zostać przyspieszona także budowa nowych autostrad elektroenergetycznych, które pozwolą transportować energię wiatrową powstającą przede wszystkim z północy na południe. „Zatory” w sieciach elektroenergetycznych powodują kosztowne działania mające na celu zapewnienie, że sieci nie zostaną przeciążone. Ponadto Federalne Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej skarży się, że procedury planowania i zatwierdzania są nadal długie. Według raportu stanu federalnego procesy zatwierdzania trwają średnio prawie dwa lata.



