Wyniki gospodarcze

AktualnościWiadomości

Jamie Dimon twierdzi, że firmy już teraz mądrzej podchodzą do kwestii wydatków na sztuczną inteligencję

Jamie Dimon uważa, że ​​sztuczna inteligencja staje się coraz droższa, a firmy muszą podchodzić do tego racjonalnie. W środę podczas wystąpienia w CNBC prezes JPMorgan stwierdził, że firmy muszą zwracać uwagę na wydatki na tokeny i zwrot z inwestycji.

„Wszyscy widzą, że koszty gwałtownie rosną” – powiedział Dimon. „Więc oczywiście będziemy do tego podchodzić racjonalnie, jak do każdego innego zasobu, z którego korzystamy”. Dimon, który stoi na czele JPMorgan od 2006 r., powiedział, że bank bierze pod uwagę wartość dodaną sztucznej inteligencji i „nieustannie” negocjuje z dostawcami. Dimon dodał, że firmy już teraz mądrze inwestują w łańcuch dostaw sztucznej inteligencji.

„Widziałem już mnóstwo systemów. Ludzie będą wysyłać zapytania do najtańszego tokena, najtańszej rzeczy” – powiedział. „To już się dzieje i będzie się działo z zasilaniem. To samo będzie się działo z centrami danych”. Dodał, że bank również nie zamierza udostępniać swoich danych, odnosząc się w ten sposób do obaw, które coraz częściej podnoszą jego dyrektorzy.

„Bardzo dbamy o nasze dane i naszą własność intelektualną” – powiedział Dimon. „Powinniście założyć, że JPMorgan zrobi wszystko, co w jego mocy, aby chronić swoje dane, swoją własność intelektualną, aby chronić naszych klientów”.

Modelmaxxing od początku do końca

Dimon to kolejny lider biznesowy wzywający firmy do większej ostrożności w kwestii wydatków na sztuczną inteligencję. Aditi Bharade i Henry Chandonnet z Business Insider opisali to zjawisko – modelmaxxing, gdzie firmy unikają domyślnego stosowania najdroższego i najpotężniejszego modelu pionierskiego do każdego zadania. 

W obliczu rosnącego zapotrzebowania na sztuczną inteligencję firmy odchodzą od tokenmaxxingu — wykorzystują masę narzędzi AI, takich jak Claude, Codex i Cursor, aby zwiększać produktywność w sposób niegenerujący żadnych oszczędności. Dyrektor generalny Palantir, Alex Karp, należy do najostrzejszych krytyków tokenmaxxingu.

W wywiadzie dla CNBC z początku tego miesiąca Karp stwierdził, że modele sztucznej inteligencji są „przereklamowane” i że wiele amerykańskich firm po cichu przyznaje, że płaci za tokeny, które nie dodają żadnej wartości.

„Coś poszło kompletnie nie tak” – powiedział Karp. „Ogólny pogląd wśród przedsiębiorstw w tym kraju jest taki: »Wyluzuję się i zmarnuję czas na tokeny, nie dostanę z tego żadnej wartości, a oni przejmą moją własność intelektualną«” – powiedział.

W wywiadzie udzielonym w zeszłym miesiącu dyrektor generalny Palantir porównał potrzebę korzystania ze sztucznej inteligencji do oglądania pornografii .

„Naprawdę nazywamy to demastibatorią, czymś w rodzaju wewnętrznego odzwyczajenia się od masturbacji” – powiedział Karp. „To tak, jakby ludzie po prostu siedzieli tam cały dzień, coś jak uzależnienie od pornografii”.

Dyrektor generalny Cerebras Systems, Andrew Feldman, również posłużył się ciekawą analogią, aby zwrócić uwagę na niepotrzebne wydawanie tokenów. Podczas wydarzenia zorganizowanego przez Bloomberga w zeszłym miesiącu stwierdził, że pomysł dawania pracownikom nieograniczonej liczby tokenów był „głupi od samego początku”. „ Nie potrzebujesz Ferrari , żeby iść do sklepu spożywczego, prawda? Skorzystaj z tańszego modelu open source” – powiedział. „Uczymy się, jak robić zakupy w Costco”.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Paramount i Warner Bros. spodziewają się opóźnienia w sfinalizowaniu umowy

AIAktualnościAppleWiadomości

Popyt na sztuczną inteligencję winduje ceny iPadów, Nintendo Switch i innych gadżetów

AIAktualnościWiadomości

Kalifornia bierze się za miliarderów unikających płacenia podatków

AIAktualnościWiadomości

TSMC notuje piąty z rzędu rekordowy zysk – akcje nadal spadają

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *