Pokolenie AI wchodzi na rynek pracy

AktualnościITWiadomości

Iran: Hakerzy wspierają protestujących, wykorzystując Telegram, Signal oraz Darkweb

Haktywiści wykorzystują Telegram, Signal i darkweb pomagając protestującym przeciwko rządowi w Iranie w omijaniu restrykcji – donosi Check Point Research. Co więcej, hakerzy starają się udostępniać oraz sprzedawać wrażliwe dane (numerów telefonów i adresy e-mail urzędników) a także mapy wrażliwych lokalizacji. Inne grupy udostępniają serwery proxy oraz VPN, pomagając ominąć irańską cenzurę.

W Iranie od niemal dwóch tygodni trwają protesty po śmierci Mahsy Amini, aresztowanej przez islamską policję moralności za niestosowanie się do zasad szariatu w ubiorze. Uczestnicy manifestacji ścierają się ze służbami porządkowymi oraz podpalają miejscowe komisariaty. Niespodziewanie w walce z reżimem wsparli irańską społeczność hakerzy, poinformowali analitycy Check Point Research.

Wiele grup hakerskich oraztzw. haktywistów, popiera i wspiera protestujących na Telegramie, Signalu i w darkwebie. Głównym ich zadaniem jest obejście restrykcji i cenzury narzuconej przez irański reżim, a tym samym wsparcie swobodnej komunikacji i przepływu informacji dotyczących zamieszek. Analitycy bezpieczeństwa cybernetycznego z Check Point potwierdzili, że ruchy w Internecie były bezpośrednią odpowiedzią na śmierć Mahsy Amini i pojawiły się tuż po pierwszych protestach. Jednocześnie zauważają, iż istnieje kilka grup hakerskich, które próbują czerpać zyski z sytuacji i sprzedawać informacje, które wyciekły podczas ataków na irańską administrację.

Najświeższe informacje dotyczące protestów, przekazywane są za pośrednictwem kanałów Telegrama oraz za pośrednictwem Tora. Utworzone grupy jak dotąd zebrały społeczność liczącą od kilkuset do nawet 12 tys. użytkowników!

– To, co zaobserwowaliśmy, to grupy Telegram, strony w darknecie oraz w zwykłym Internecie, które pomagają protestującym ominąć restrykcje i cenzurę, które są obecnie stosowane przez irański reżim, aby tłumić protesty. Grupy te pojawiły się mniej więcej dzień po rozpoczęciu protestów. Pozwalają one Irańczykom na komunikować się ze sobą, dzielenie się wiadomościami i tym, co dzieje się w różnych
miejscach kraju. Zamierzamy nadal obserwować ich aktywność w cyberprzestrzeni – mówi Liad Mizrachi, badacz bezpieczeństwa w firmie Check Point Software.

Podobne działania znamy z wojny w Ukrainie. Tam, na kanałach Telegram, na bieżąco relacjonowane są kolejne dni wojny. Również ukraińscy hakerzy walczą w cyberprzestrzeni. W lutym 2022 r. włamali
się do jednej z kremlowskich baz danych i upublicznili kontakty telefoniczne urzędników, w tym rzecznika prasowego Władimira Putina.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Japoński bank centralny podniósł kluczową stopę procentową do najwyższego poziomu od 31 lat

AktualnościWiadomości

Niemcy i Europa są uzależnione od dobrej woli rządu USA

AIAktualnościWiadomości

Pokolenie AI wchodzi na rynek pracy. Czego naprawdę oczekują młodzi pracownicy?

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Rheinmetall planuje produkcję pocisków kierowanych we współpracy z partnerem z Korei Południowej

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *