Inwestorzy z niecierpliwością oczekują pierwszych kwartalnych wyników SpaceX , które firma planuje opublikować dziś wieczorem po zamknięciu amerykańskiej giełdy. Raport pojawia się w krytycznym momencie: od debiutu giełdowego 12 czerwca SpaceX straciło ponad 500 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej, akcje spółki spadają czwarty tydzień z rzędu i są o ponad 50 procent niższe od poprzedniego dziennego maksimum. W związku z tym inwestorzy koncentrują się teraz na tym, czy zespół zarządzający Elona Muska (55) będzie w stanie wzbudzić zaufanie do dalszego wzrostu firmy raportem zysków.
Musk już rozczarowany Teslą
Prezes Musk rozczarował inwestorów kilka tygodni temu, prezentując kwartalny raport Tesli. Z powodu gwałtownie rosnących kosztów, ujemnych wolnych przepływów pieniężnych i ostrożnej oceny potencjału skalowania biznesu robotaksówek, akcje firmy gwałtownie spadły na Wall Street.
Jednak ocena sytuacji w SpaceX jest znacznie bardziej złożona. Znaczna część narracji inwestycyjnej opiera się na długoterminowej wizji Muska dla firmy. Obejmuje ona plany budowy centrów danych w kosmosie, a następnie kolonizacji Marsa, a jednocześnie wdrożenia usług AI, które mają konkurować z Google, OpenAI i Anthropic.
Ci, którzy inwestują w SpaceX, wierzą również, że Musk może zrealizować swoje plany. W przeciwieństwie do innych dużych korporacji, obecna kapitalizacja rynkowa wynosząca około 1,4 biliona dolarów nie jest poparta tradycyjnymi wskaźnikami finansowymi. Wskaźnik ceny do sprzedaży, oparty na historycznych przychodach, wynosi około 70, działalność operacyjna pochłania miliardy dolarów kwartalnie, a zadłużenie niemal podwaja rezerwy gotówkowe, według analizy CNBC.
Zysk sprzedawców krótkoterminowych
Według raportu, na cenę akcji wpływa również perspektywa pojawienia się na rynku dodatkowych akcji, ponieważ okresy lock-upu stale wygasają, a pierwsi inwestorzy mogą po raz pierwszy sprzedać akcje.
Tymczasem inwestorzy grający na spadki zyskują na spadku cen. Według CNBC, ich zyski księgowe od debiutu giełdowego wynoszą około 8,3 miliarda dolarów.
Pomimo słabego zachowania kursu akcji, niektórzy analitycy dostrzegają potencjał. Ben Harwood z New Street Research powiedział w rozmowie z CNBC, że chociaż kurs akcji był zmienny od czasu debiutu giełdowego, ostatnie osłabienie stwarza okazję do kupna. Uważa, że obecny poziom jest atrakcyjny dla inwestorów długoterminowych. New Street ustaliło cenę docelową SpaceX na 165 dolarów krótko przed debiutem giełdowym; akcje zamknęły się ostatnio na poziomie około 108 dolarów.
Starship: Marzenie o turystyce kosmicznej
Nadzieje inwestorów pokładane są przede wszystkim w Starship, nowej rakiecie SpaceX, która ma być w pełni wielokrotnego użytku i wystrzeliwać w kosmos potężniejsze satelity. Jeśli rakieta osiągnie przełom technologiczny, firma zamierza znacząco obniżyć koszty transportu ładunków i ludzi w kosmos, przyspieszyć rozbudowę konstelacji Starlink oraz wzmocnić działalność w zakresie komunikacji satelitarnej. Dział łączności, jednostka biznesowa generująca przychody z internetu i transmisji danych za pośrednictwem satelitów, jest obecnie jedynym dochodowym segmentem firmy.
Wcześniej pojawiały się problemy z rakietami Falcon firmy SpaceX, starszymi i mniejszymi rakietami z częściowo wielokrotnego użytku stopniami. Starship ma osiągnąć wielokrotnie większą ładowność niż rakiety Falcon, poprawiając tym samym opłacalność dla klientów z sektora badań, obronności i komunikacji. Jednocześnie nowa rakieta mogłaby w dłuższej perspektywie umożliwić rozwój turystyki kosmicznej. Jednak biznes jako całość wciąż jest daleki od rentowności.
W swoim prospekcie emisyjnym SpaceX podkreśla kluczową rolę Starship w swoim modelu biznesowym. Jeśli rakieta nie spełni oczekiwań i nie osiągnie pełnej przydatności do ponownego użycia lub szybkich orbit, firma spodziewa się wyższych kosztów startu. Może to prowadzić do opóźnionego wzrostu przychodów, zwiększonych potrzeb kapitałowych i potencjalnych strat wizerunkowych, analizuje CNBC. Przebłysk tego zjawiska pojawił się pod koniec lipca, kiedy prawie 120-metrowa rakieta wykonała swój 13. lot testowy w Teksasie. Lądowanie nie przebiegło zgodnie z planem z powodu problemów z zapłonem.
Biznes ze sztuczną inteligencją
Po ostatnich raportach Alphabet, Meta, Microsoft i Amazon, inwestorzy koncentrują się obecnie przede wszystkim na strategii SpaceX w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI) i jej zapotrzebowaniu na kapitał inwestycyjny. Szczególnie interesujące jest przejęcie Cursor, startupu zajmującego się kodowaniem AI, który SpaceX zamierza nabyć za 60 miliardów dolarów . Jeśli organy regulacyjne uzyskają zgodę, przejęcie ma zostać sfinalizowane w trzecim kwartale.
Równocześnie SpaceX rozszerza swoją działalność dzięki chatbotowi Grok. Sztuczna inteligencja, z której Musk korzysta również na swojej platformie X, zapewnia firmie kontrakty m.in. z Departamentem Obrony USA, ale spotyka się również z krytyką. W Europie i Stanach Zjednoczonych toczą się dochodzenia i procesy sądowe , ponieważ możliwości edycji obrazu Groka ułatwiają tworzenie i dystrybucję pornografii deepfake.
Wynajem centrów danych
A potem jest Plan C: Ponieważ projekty sztucznej inteligencji Muska do tej pory zdołały zdobyć jedynie ograniczony udział w rynku w konkurencji z OpenAI i Anthropic, SpaceX coraz bardziej koncentruje się na dzierżawie nadmiarowej mocy obliczeniowej ze swoich centrów danych innym firmom. Ma to na celu generowanie dodatkowych przychodów z rozwoju infrastruktury, a jednocześnie dalszy rozwój własnych modeli i usług sztucznej inteligencji, jak donosi CNBC.
Przed swoim wielkim debiutem giełdowym, SpaceX podpisało umowę z Google, która miała przynieść firmie około 920 milionów dolarów miesięcznie na dostarczanie mocy obliczeniowej dla sztucznej inteligencji. Wcześniej Anthropic zawarł ze SpaceX umowę dzierżawy mocy obliczeniowej w centrum danych „Colossus 1” w Tennessee. Musk zamierza również zaangażować w projekt Reflection AI, obiecujący startup zajmujący się sztuczną inteligencją .
Od 2012 roku w sektorze technologicznym nie było praktycznie tak rozczarowującego debiutu giełdowego. Wtedy akcje Facebooka spadały przez miesiące, w pewnym momencie spadając poniżej połowy ceny emisyjnej. Jednak kapitalizacja rynkowa Facebooka po pierwszym dniu notowań wyniosła zaledwie około 100 miliardów dolarów, czyli mniej więcej jedną piątą wartości, jaką SpaceX stracił od szczytu.



