Pomimo masowych podwyżek stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną, ceny konsumpcyjne w USA nadal gwałtownie rosną. Chociaż inflacja ma tendencję do zmniejszania się, to jednak spada tylko nieznacznie. W porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku ceny konsumpcyjne wzrosły we wrześniu o 8,2 proc., poinformowało w czwartek Ministerstwo Pracy. Eksperci spodziewali się średnio 8,1 proc. W sierpniu inflacja wyniosła 8,3 proc.
Inflacja bazowa, która nie obejmuje zmiennych cen energii i żywności, wzrosła nawet z 6,3 do 6,6 proc. To najwyższy poziom od 40 lat. Według ministerstwa inflacja zasadnicza była najwyraźniej napędzana czynszami, artykułami spożywczymi i medycznymi. W szczególności znaczny wzrost czynszów od pewnego czasu przysparza ekonomistom kłopotów, ponieważ dotykają one wiele gospodarstw domowych i stanowią dobre 30 proc. koszyka, względem którego mierzona jest stopa inflacji.
Dolar zyskał na wartości po liczbach. Ponieważ presja na wzrost cen wskazuje na dalsze silne podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA, która już w tym roku znacząco podniosła swoją główną stopę procentową. Tym kursem przygotowuje się na wysoką inflację.
Prezydent USA Joe Biden podkreślił, że nowy raport pokazuje „pewny postęp w walce z wyższymi cenami, choć wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia”. Ceny wciąż są zbyt wysokie. Zajęcie się tym jest jego najwyższym priorytetem. Demokrata skarżył się, że Republikanie sprzeciwiają się jego wysiłkom w walce z inflacją. Ostrzegł, że jeśli przejmą kontrolę nad Kongresem po nadchodzących listopadowych wyborach, ceny będą nadal rosły.
Utrzymująca się wysoka inflacja i perspektywa wzrostu stóp procentowych powodują wyprzedaż na rynkach. Zarówno niemiecki, jak i amerykański indeks wiodący załamały się, Dow stracił 2 procent po rozpoczęciu handlu. Bitcoin spadł do najniższego poziomu od czerwca. Kryptowaluta znacznie straciła na wartości w ostatnich miesiącach.



