Jest wielce prawdopodobne, że polskie wybory prezydenckie w maju 2025 roku staną się celem rosyjskiej dezinformacji – poinformowali przedstawiciele izraelskiej firmy Check Point Software Technologies na briefingu prasowym w Warszawie. Ujawnione działania cyberprzestępcze, w postaci ogłoszenia odwołania wyborów w Polsce przez UE, cyberataki na partie polityczne (PO) działania dezinformacyjne (ataki na ośrodki informacji-media) oraz wykorzystanie AI do wzmacniania podziałów społecznych, potwierdzają zaangażowanie wspieranych przez państwa grup przestępczych.
Na alarm bije UEvsDisInfo, brukselski ośrodek zajmujący się analizą dezinformacji w Unii Europejskiej. Ujawnia, że na początku kwietnia br. pojawiła się fałszywa informacja, że UE zamierza odwołać wybory prezydenckie w Polsce zaplanowane na 18 maja 2025 r. – Twierdzenie, że Unia Europejska przygotowuje się do odwołania wyborów prezydenckich w Polsce zaplanowanych na 18 maja 2025 roku lub do zawieszenia kandydatury – na przykład Sławomira Mentzena – jest całkowicie bezpodstawne. Proces wyborczy jest prowadzony na szczeblu krajowym, zgodnie z polskim prawem, a wszelkie sugestie o ingerencji ze strony UE są spekulacyjne i niepoparte żadnymi dowodami. Unia Europejska wielokrotnie podkreślała, że szanuje suwerenność państw członkowskich w zakresie przeprowadzania wyborów – piszą autorzy raportu.
Należy spodziewać się, że Rosja może sięgnąć po fizyczne sabotaże w połączeniu z działaniami dezinformacyjnymi. Cyberbezpieczeństwo w 2025 r. nie dotyczy tylko ochrony sieci, lecz ochrony zaufania do naszych systemów politycznych, demokracji. Należy spodziewa się, że rosyjskie grupy NoName lub APT będą prowadzi cyberwywiad, mający na celu identyfikację potencjalnych zmian politycznych i osób sprzyjających rosyjskim interesom i wprowadzać niepokój w wybranych krajach – podkreśla Wojciech Głażewski, dyrektor firmy Check Point w Polsce.
W styczniu br. Polski Minister Cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski ujawnił, że Polska wykryła wyszkoloną rosyjską grupę, której celem jest wpływanie na wybory w kraju poprzez rozpowszechnianie dezinformacji i rekrutowanie ludzi do tego celu. Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji, potwierdził niedawno, że liczba ataków hakerów to krzywa wznosząca i do wyborów najpewniej będzie rosła.
Obawy wyrażone przez Ministerstwo Cyfryzacji RP znajdują odzwierciedlenie w analizach ekspertów monitorujących zagraniczną ingerencję w wybory w Europie. Przykładem może być niedawny przypadek w Rumunii, gdzie kampania dezinformacyjna — najprawdopodobniej zorganizowana przez podmioty wspierane przez Rosję — wykorzystała algorytm TikToka do wpłynięcia na wyborców podczas wyborów prezydenckich. Szeroko zakrojona akcja doprowadziła do unieważnienia pierwszej tury głosowania w grudniu 2024 r. Sytuacja przypominała zhakowanie największej stacji telewizyjnej w kraju. – Manipulowano algorytmem decydującym o tym, co każdy użytkownik zobaczy w mediach społecznościowych. A w Polsce przecież już doszło do próby zhakowania serwisu informacyjnego największej agencji informacyjnej PAP – podkreśla Wojciech Głażewski z firmy Check Point.
Amerykański rządowy instytut Center For Strategic & International Studies podkreśla w raporcie z 18 marca br., że Moskwa opracowała agresywną kampanię, mającą na celu ingerencję w demokratyczne wybory w poszczególnych krajach oraz w wybory do Parlamentu Europejskiego, pozyskiwanie polityków w ramach tzw. przechwytywania elit (elite capture) oraz szerzenie dezinformacji.
Analitycy Check Point zwracają uwagę, że celem ataków mogą by media, aktywiści i lobbyści. Za pomocą inżynierii społecznej, podszywania się, phishingu oraz złośliwego oprogramowania do zbierania danych uwierzytelniających, cyberprzestępcy pracujący dla innych państw lub organizacji mogą dyskredytowa osoby zaufania publicznego – podkreślają eksperci.
Problemem mogą być nie tylko fizyczne ataki hakerów na systemy informatyczne partii politycznych czy wprowadzanie fałszywych informacji do przestrzeni publicznej, lecz próby manipulacji opinią publiczną przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji (AI). Jak wynika z analiz Check Point Research, sztuczna inteligencja była wykorzystywana w co najmniej 1/3 wyborów na całym świecie w ciągu ostatnich 2 lat, zarówno przez samych kandydatów, jak i potencjalnie przez cyberprzestępców. Do najbardziej jawnych przypadków należą działania powiązanej z Rosją grupy APT CopyCop, która celowała w wybory w USA w czerwcu 2024 roku, rozpowszechniając fałszywe materiały wideo z deepfake’ami przedstawiającymi polityków. Treści te były dystrybuowane przez platformy X (dawniej Twitter) i Facebook, wykorzystując algorytmy platformy do docierania do określonych grup wyborców.
Cyberprzestępcy celują nie tylko wybory w Polsce. Analizy firmy Check Point Research wskazują, że w Polsce hakerzy obrali za cel gównie sektor użyteczności publicznej oraz wojskowo-rządowy, które atakowane są odpowiednio 1922 i 1918 w skali tygodnia – to poziom porównywalny z sąsiednimi Czechami i Węgrami, znacznie wyższy niż na Słowacji czy w Niemczech. Dane te plasują Polskę w ścisłej czołówce państw Europy Środkowej pod względem liczby ataków na sektor rządowo-wojskowy.




