W rzeczywistości Google było kiedyś uważane za pioniera elastycznej pracy z domu. Kiedy wybuchła pandemia, grupa z USA, kierowana przez Sundara Pichai (50 l.), wypłaciła swoim pracownikom ryczałt w wysokości 1000 euro na przygotowanie się do pracy. Ale wraz z końcem pandemii firma chce teraz w miarę możliwości zakończyć pracę z domu.
Według raportu „Washington Post” obecnie obowiązuje ścisły obowiązek przebywania w firmie przez trzy dni w tygodniu. Zgodnie z wewnętrzną notatką rozesłaną w środę pracownikom Google w Stanach Zjednoczonych i teraz dostępną dla Washington Post, pracownicy, którzy nie przestrzegają zasad, muszą ponieść konsekwencje.
Rozporządzenie nie jest nowe. Tak naprawdę obowiązuje już od ponad roku. Najwyraźniej wielu pracowników nie przestrzegało tej zasady. Nawet w centrali firmy w Mountain View wiele biurek jest pustych, pisze Washington Post. W okazałym budynku znajdują się boiska do siatkówki plażowej, centrum fitness, ścianki wspinaczkowe, kręgielnie, pedicure i gabinet masażu. Mówi się, że przed pandemią pracownicy opuszczali miejsce pracy tylko do spania. Google oficjalnie stara się lepiej łączyć swoich pracowników w sieć. Szef HR Fiona Cicconi powiedziała, że „wspólna praca w tym samym pokoju robi pozytywną różnicę”.
Dzięki nowym przepisom dotyczącym biura grupa łączy „to, co najlepsze w osobistej obecności z zaletami pracy z domu” – powiedział Washington Post, cytując rzecznika Google. Z drugiej strony pracownik, którego to dotyczy, powiedział amerykańskiej gazecie, że obawia się, że wielu kolegów zrezygnuje z własnej woli lub zostanie zwolnionych.
Google nie jest jedyną amerykańską firmą, która próbuje sprowadzić swoich pracowników z powrotem do biura. Wielu pracownikom się to nie podoba. Według Washington Post, pracownicy firm takich jak Disney i Amazon rozpoczęli już petycje do walki.



