Do tej pory piloci niemieckiego narodowego przewoźnika w swoich podróżach służbowych i prywatnych mieli uprawnienia do podróżowania najlepszą i najdroższą klasą First. Władze spółki właśnie odebrały ten przywilej swoim pilotom, którzy muszą się teraz zadowolić podróżą w klasie Business. Mało tego w przypadku powrotu z zagranicy pilota LH, kiedy będzie sprzedana całkowicie klasa biznes piloci będą musieli się zadowolić klasą ekonomiczną, zwaną przez personel latający klasą drewniana lub przez innych „rzeźnią”.
Dla kapitanów Lufthansy taka decyzja to policzek w twarz. Już zapowiadają protest przeciwko nowym regulacjom. Przepisy dotyczące podróży niższymi klasami przez pracowników LH objęły już inny personel latający i kadrę kierowniczą firmy.
No cóż jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie, sami sobie nieźle namieszali strajkami i nowymi roszczeniami a teraz złoszczą się zabierane przywileje.



