Manipulacja

AktualnościWiadomości

Elon Musk przejmuje Twittera i zwalnia najlepszych managerów

Według doniesień medialnych era Elona Muska (51) na Twitterze rozpoczęła się od zwolnień na piętrze wykonawczym. Poprzedni szef firmy Parag Agrawal (38 l.) i CFO Ned Segal zostali zwolnieni w czwartek, podały m.in. nadawca CNBC i Wall Street Journal . Według informacji serwisu finansowego Bloomberg, Musk początkowo chce sam przejąć stanowisko szefa. Dopiero z czasem mógł przekazać tę pracę komuś innemu.

Musk jest już szefem między innymi producenta samochodów elektrycznych Tesli i jego firmy kosmicznej SpaceX. Prowadzi również mniejsze projekty, takie jak firma zajmująca się tunelowaniem Boring Company i firma badawcza Neuralink, która opracowuje technologie do bezpośredniego łączenia ludzi i komputerów.

Według raportu Musk planuje również zrealizować swoje zapowiedzi, że użytkownicy Twittera zostaną zwolnieni z dożywotnich zakazów. Na taki zakaz – według wcześniejszych informacji nieodwracalny – wpływa m.in. były prezydent USA Donald Trump (76). Wciąż nie jest jasne, czy zniesienie dożywotniego zakazu zmieniłoby również stanowisko Trumpa, według Bloomberga.

Jako prezydent USA Trump pochwalił swoich zwolenników w wideo na Twitterze, którzy szturmowali Kapitol w Waszyngtonie 6 stycznia 2021 r. Został wtedy zabroniony z peronu. Wśród zwolnionych w czwartek był 48 – letni Vijaya Gadde , główny menedżer odpowiedzialny za walkę z mową nienawiści i fałszywymi informacjami .

Sam Musk, jak zwykle, zasugerował zakończenie przejęcia na Twitterze nieco tajemniczym tweetem. „Ptak jest uwolniony” – napisał bez dalszych szczegółów. Logo Twittera to niebieski ptak – a Musk zawsze podkreślał, że chce uwolnić platformę od zbyt silnych, jego zdaniem, ograniczeń wolności słowa. Krytycy obawiają się, że mógłby zachęcać do mowy nienawiści i mowy nienawiści, z którą zespoły Twittera walczą od lat.

Musk w ostatnich miesiącach wielokrotnie krytykował Agrawal i kierownictwo Twittera. Co najmniej jeden z menedżerów został wyprowadzony z siedziby firmy, napisał „ New York Times ”, powołując się na poinformowanych ludzi. Według Bloomberga był to główny doradca Sean Edgett . Wciąż czekało na oficjalne ogłoszenie o zakończeniu przejęcia o wartości około 44 miliardów dolarów.

Według „ New York Timesa ” początkowo nie było jasne, czy w momencie zwolnień transakcja była już sfinalizowana. Według Washington Post i Wall Street Journal najbogatszy człowiek na świecie jest właścicielem Twittera od czwartku.

Transakcja musi zostać sfinalizowana do 17:00 czasu wschodniego (23:00 CEST) w piątek, w przeciwnym razie transakcja i tak trafi do sądu. Sędzia dał Muskowi i Twitterowi ten termin, aby ostatecznie rozstrzygnąć przejęcie po miesiącach tam iz powrotem. Zgodnie z ogłoszeniem w piątek rano czasu wschodniego USA, akcje miały zostać wstrzymane przed obrotem – wskazówka nadchodzącego ogłoszenia.

Musk sam zaprojektował przejęcie, ale potem próbował wycofać się z umowy, powołując się na rzekomo fałszywe informacje o liczbie fałszywych kont na Twitterze. Twitter pozwał go do sądu – a krótko przed procesem w stanie Delaware Musk zgodził się kupić Twittera po pierwotnie ustalonej cenie 54,20 USD za akcję. Fakt, że ustalił sprawę sądową jako warunek, powodował niepewność do końca.

Od wielu dni było jasne, że Musk pogodził się z nową rolą właściciela Twittera. W środę pojawił się w centrali firmy w San Francisco i na swoim profilu na Twitterze określił się jako „Chief Twit”. „Wejdź do siedziby Twittera – niech to zapadnie!” – czytamy w tytule filmu, który Musk napisał na Twitterze. Miliarder zażartował na wideo, że niósł zlew, kiedy wszedł do budynku, nawiązując do faktu, że dosłownie wziął tytuł swojego posta na Twitterze: Niech ten zlew wleje do zlewu. Nieco później napisał na Twitterze, że podczas swojej wizyty spotkał wielu „fajnych ludzi”.

Według amerykańskich mediów, w piątek chce się tam na większą skalę przedstawić tamtejszym pracownikom. Nie powinno to być dla niego łatwe zadanie po tym, jak ostatnie doniesienia o dużych zwolnieniach spowodowały niepewność wśród pracowników. Podobno odrzucił informację, że chciał w tym tygodniu wyrzucić trzy czwarte pracowników z centrali.

Musk próbował w czwartek uspokoić reklamodawców i użytkowników , którzy obawiali się, że dźwięk serwisu internetowego zostanie pod jego wpływem brutalnie potraktowany. Musk napisał w liście otwartym do reklamodawców, że Twitter nie powinien stać się „miejscem grozy”, w którym można powiedzieć wszystko bez konsekwencji. Platforma musi być „ciepła i przyjazna dla wszystkich”, napisał Musk.

Musk napisał, że nie kupił Twittera, bo byłoby to łatwe lub żeby zarobić więcej pieniędzy. „Zrobiłem to, aby pomóc ludzkości, którą kocham” – ogłosił. I podchodzi do zadania z pokorą – i ze świadomością, że mimo wszelkich wysiłków może zawieść. Musk zawsze uzasadniał zakup chęcią wzmocnienia wolności słowa.

W maju Musk nazwał zakaz Twittera Trumpa „moralnie złym i po prostu głupim”. Powrót do wpływowej sieci nadszedłby w samą porę, by Trump startował w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Sam był zadowolony z obecności własnej kopii na Twitterze Truth Social. Jednak ma tam tylko kilka milionów obserwujących, zamiast ponad 80 milionów na Twitterze.

Polecane artykuły
AktualnościChinyWiadomości

Gospodarka Chin rośnie szybciej niż oczekiwano

AktualnościWiadomości

Jak miliarder przekształcił festiwal Coachella w maszynę marketingową

AktualnościWiadomości

Spółka matka Ticketmaster skazana za nielegalną monopolizację

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Trump najwyraźniej namawia producentów samochodów do produkcji broni

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *