Największy amerykański bank JPMorgan Chase wypłacił swojemu dyrektorowi generalnemu Jamiemu Dimonowi (68 l.) znaczną premię, zwiększając jego roczne wynagrodzenie do 39 mln dolarów (równowartość 37,2 mln euro). W szczególności zarząd zatwierdził dla dyrektora generalnego, oprócz jego wynagrodzenia w wysokości 1,5 miliona dolarów, dodatkowe wynagrodzenie zależne od wyników w wysokości 37,5 miliona dolarów, jak podała między innymi agencja informacyjna Bloomberg . W 2023 r. pensja Dimona wyniosła 36 mln dolarów, co oznacza wzrost o 8,3% w zeszłym roku.
W 2024 roku bankowi udało się jednak pobić także własny rekord najwyższego rocznego zysku, jaki kiedykolwiek osiągnęła amerykańska instytucja. W sumie JPMorgan Chase wygenerował zysk w wysokości 58,5 miliarda dolarów , a cena jego akcji również wzrosła o 41 proc. Pod przewodnictwem Dimona firma zaspokajała potrzeby wszystkich klientów i partnerów biznesowych pomimo trudnej globalnej sytuacji gospodarczej charakteryzującej się napięciami geopolitycznymi i niepewnością gospodarczą, stwierdził zarząd.
Jamie Dimon chce sprzedać milion akcji JPMorgan
Podobnie jak w zeszłym roku Dimon i jego rodzina planują również sprzedać prawie milion akcji dużego banku „w celach dywersyfikacji finansowej i planowania podatkowego”. Dyrektor generalny i jego rodzina posiadają obecnie około 7,5 miliona akcji JPMorgan Chase. Dimon kieruje amerykańskim bankiem od 2004 roku i ma obecnie 68 lat, dlatego od dawna pojawiały się pytania, kiedy przejdzie na emeryturę i kto może zostać jego następcą.
Kandydatką do tego byłaby Jennifer Piepszak (54 l.). Z JPMorgan związana jest od 30 lat, obecnie jest współdyrektorem banku komercyjnego i inwestycyjnego, wcześniej pełniła funkcję dyrektora finansowego w latach 2019-2021. W zeszłym tygodniu największy amerykański bank ogłosił, że 30 czerwca Piepszak przejmie pałeczkę od Daniela Pinto (63 l.) i zostanie nowym szefem biznesu operacyjnego. Rzecznik banku wyjaśnił jednak w sprawie Piepszaka: „W tej chwili nie chce, aby była brana pod uwagę na stanowisko dyrektora generalnego”.
Tymczasem Jamie Dimon nie jest jedynym szefem banku, który otrzymuje pokaźną premię. Amerykański bank Goldman Sachs nie tylko wypłacił swojemu dyrektorowi generalnemu Davidowi Solomonowi (63 l.) roczną pensję w wysokości 39 mln dolarów, ale także premię za utrzymanie w wysokości kolejnych 80 mln dolarów.



