Artykuł miesiąca: Dom Opiekuńczych Skrzydeł - pamiętaj o 1% podatku KRS 630706.

AktualnościPracaWiadomości

Dwie prace, dwie pensje – jak home office umożliwia podwójne zatrudnienie

 

Podczas pandemii wielu nauczyło się doceniać korzyści płynące z pracy w domu. Portal w USA skrajnie wykorzystuje ten fakt i pomaga w zdobyciu dwóch miejsc zatrudnienia w normalnym tygodniu pracy. Późniejsze wstawanie, brak stresu związanego z dojazdem i możliwość siedzenia na własnej kanapie po obiedzie z rodziną: domowe biuro ma kilka zalet w porównaniu z klasycznym biurem. Wielu “chałupników” docenia również fakt, że szef nie zawsze zagląda mu przez ramię. Jednak niektórzy wykorzystują tę sytuację i pracują dla dwóch firm jednocześnie w normalnych godzinach pracy.

„To dwie prace w jednym”, donosi Wall Street Journal anonimowy programista z USA. Pracował dla firmy medialnej i wcześniej udało mu się wykonać swoją prawdziwą pracę w ciągu trzech do dziesięciu godzin tygodniowo. „Reszta składa się z obecności na spotkaniach i bycia zajętym” – tak tłumaczy swoją decyzję o podjęciu drugiej pełnoetatowej pracy w firmie eventowej od czerwca.

Dwie prace, dwie pensje

Nie jest sam. Gazecie biznesowej udało się znaleźć kilka osób, którym dzięki domowemu biuru udało się zdobyć dwie pełnoetatowe prace pod jednym dachem. I to bez konieczności nakładania na siebie więcej pracy: Według ich własnych relacji, nawet na dwóch stanowiskach, wielu nie poświęcałoby więcej niż 40 godzin tygodniowo na pracę. Niemniej jednak respondenci zazwyczaj płaciliby od 200 000 do 500 000 USD rocznie za te dwie prace. Jednak niektórzy pracowaliby na to 100 godzin tygodniowo.

Podwójne życie jest możliwe dzięki zaletom domowego biura. Podczas gdy w przeszłości zorganizowanie nawet kilku spotkań w ciągu jednego dnia w dwóch różnych firmach byłoby prawie niemożliwe, nie stanowi to już problemu w przypadku wideokonferencji w domu. Zagrali w tetrisa w kalendarzu, żeby skoordynować daty obu prac, poinformował tajny drugi pracownik. Gdyby sytuacja się pogorszyła, musiałbyś być po prostu na dwóch spotkaniach w tym samym czasie. Dopóki musisz być obecny, to nie jest problem. Jeśli realizacja projektu potrwa dłużej, nadal możesz wziąć wolne w innej pracy.

Dlaczego rezygnować z drugiej pensji?

Większość z nich przez pomyłkę przechodzi do drugiej pracy. Na przykład pracownik szukał nowej pracy po zwolnieniu firmy. Złożył podanie o pracę i ją dostał. Kiedy chciał odejść, pomyślał: Dlaczego właściwie? I po prostu trzymałem drugą pracę na boku. Dla innych oszustwo już dawno przekształciło się w strategię. Kiedy przypadkowo żonglują dwiema pracami, zdają sobie sprawę: to działa. A teraz konkretnie szukają drugiej pracy, jeśli nie będzie ona kontynuowana.

Kiedy Joanna miała wrócić do biura, zrezygnował pracownik, który wcześniej pracował dla firmy ubezpieczeniowej i firmy telekomunikacyjnej. I szybko zamieniłem stanowisko na inną drugą pracę. „Mam teraz przewagę”, mówi z przekonaniem. W międzyczasie asystent pomaga jej zarządzać spotkaniami między miejscami pracy i odbiera telefony, aby mogła ją wcześniej ostrzec, jeśli zostanie o to poproszona. „Czy staram się być najlepszym pracownikiem? Niezupełnie. Po prostu wykonuję każdą z prac, żebym nie została zwolniona” – przyznaje.

Porady ekspertów

Taka postawa wydaje się istnieć u wielu podwójnych pracowników. Mieli poczucie, że firma domaga się lojalności, ale nie okazywała tego pracownikom. „Kiedy zasuwa się ciężko, jesteś tylko jednym z wielu” – uważa jeden z rozmówców. „Mówią, że mamy wolny rynek. Ja tylko upewniam się, że dostanę swój udział”.

Razem z przyjacielem założył stronę, która daje innym wskazówki, jak utrzymać tę drugą pracę w tajemnicy przed odpowiednim pracodawcą. Szybko się zorientował, że można po prostu odrzucić prośby o spotkanie – bez żadnych konsekwencji. Jeśli jednak jesteś na spotkaniu, powinieneś również zabierać głos. Nawet jeśli jest to powtórzenie czegoś, co zostało wcześniej powiedziane innymi słowy. Oczywiście podczas drugiego spotkania trzeba się odpowiednio wcześnie wyciszyć. I oczywiście zawsze powinieneś mieć przygotowaną wymówkę, dlaczego musiałeś szybko opuścić spotkanie, gdy musisz porozmawiać z kimś innym. Również ważne: nie powinieneś być zbyt ambitny i musisz pozostać niepozorny. W końcu nie chcesz być niepotrzebnie awansowany.

Strach na uwięzi

W rzeczywistości wszyscy respondenci już sami opracowali podobne strategie. Idealnie pracujesz na dwóch laptopach, dostosuj kolor okien tak, abyś zawsze wiedział, nad jaką pracą aktualnie pracujesz. „Trzeba się fizycznie przełączać w tę i z powrotem, to ćwiczy twoją głowę, aby zawsze wiedziała, czy jesteś obecnie w pracy 1, czy w pracy 2”, radzi jeden z podwójnych pracowników. Na dłuższą metę będzie łatwiej. „Słyszę i przetwarzam dwie rzeczy jednocześnie znacznie lepiej niż wcześniej”. Pomocne jest również odwoływanie się do narzędzi czatu, takich jak Slack, zamiast wykonywania połączenia telefonicznego lub umawiania spotkania cyfrowego. „Ludzie wtedy myślą: zamiast marnować czas na spotkaniach, robi coś pieczonego”.

Oczywiście podwójne życie prowadzi do ciągłego strachu przed wpadką. Według raportu, wielu miało zdarzenia, które ich zdekonspirowały. Czasem mikrofon był otwarty i przez kilka sekund uczestnicy jednego spotkania mogli słyszeć drugie, które odbywało się w tym samym czasie, czasem były kłopoty z powodu zbyt dużej ilości pracy niedokończonej. „Codziennie myślisz: złapią mnie dzisiaj” – przyznaje jeden z rozmówców do swojej paranoi.

Naruszenie umowy zamiast przestępstwa

Nie musi to pociągać za sobą konsekwencji prawnych. W USA jak i w innych krajach praca na dwóch stanowiskach jednocześnie nie jest generalnie zabroniona, to kwestia umowy o pracę, czy musisz uzyskać zezwolenie od pracodawcy. W USA nawet wtedy nie byłoby więcej niż kary wynikające z prawa pracy, powiedział gazecie prawnik. W Niemczech i Polsce dodatkowe problemy mogą wynikać z ustawy o czasie pracy.

W rzeczywistości niektórzy pracodawcy zauważają, że wielu z pracowników bawi się w podwójną grę. Chris Hansen donosi na przykład, że w czasie swojej działalności w startupie zawsze trudno było dotrzeć do niezależnego programisty i nigdy nie pojawiał się na spotkaniach. W pewnym momencie okazało się, że po prostu kontynuował swoją poprzednią pracę, zamiast odejść zgodnie z ustaleniami. Hansen postanowił nie zgłaszać tego faktu. Rozumiał, że wolny strzelec nie będzie chciał w 100%  zaangażować się w firmie bez zabezpieczenia zatrudnienia. „Jaką zachętę mam zastosować abyś był uczciwy? Niestety po prostu nie ma lojalności między pracownikiem a pracodawcą”.

Andrzej Mroziński na podstawie WSJ

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Facebook zmienia szefa technologii

AktualnościWiadomości

TOYOTA GAZOO Racing na Rajdzie Dakar 2022

AktualnościWiadomości

Firmy nie inwestują w narzędzia wspierające pracę zdalną i hybrydową

AktualnościITWiadomości

Packeta pomoże polskim e-commercom w ekspansji zagranicznej

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: